Urywki z Historii

Reklamy

119 odpowiedzi na „Urywki z Historii

  1. JO pisze:

    Jacek said

    2015-03-17 (wtorek) at 16:40:29
    ad Antares #31

    prosze Pana, toz „potop” szwedzki byl wojna religijna, w ktorej „potop” nastapil z tego pwowdu,ze kacerze wszelkiej masci wsrod moznawladztwa, szlachty a takze „biskupow” gremialnie przechodzili „pod opieke” kacerza szwedzkiego jako „njjasniejszego pana”. Wyjatek en mass stonowili chlopi (ten „ciemny” element) ktorzy nie chcieli sie „konwertowac” ani byc sila „konwertowani” na polecenie szlachcia. Dla przykladu niech Pan poczyta o zdradzie pod Ujsciem, kiedy to szlachta wielkopolska gremialnie popelnila zdrade stanu ( poniewaz jej obowiazkiem stanowym byla wlasnie obrona Rzeczpospolitej przed obcym najazdem). A ten stopien skacerowania Polakow nie byl przypadkowy. Proces ten rozpoczal sie juz w 15 wieku i zaowocowal najwieksza w historii Polski zdrada satnu przez Zygmunta Starego, ktory przyjal „hold pruski” zluteranizowanych krzyzakow ustanawiajac tym samym pierwsze na kontynencie europejskim panstwo kacerskie, czyli prusy, w samym sercu Polski na 125 lat przed „potopem” ( przyczynil sie rowniez do sciagniecia do Polski rzesz talmudystow) . Gdyby nie bylo „holdu pruskiego” nie byloby rowniez „potopu” ani iwana mordercy.

    Tak wiec jezeli jakis „historyk” mowi, ze Polska „dzieki tolerancji” uniknela wojen religijnych to lze jak bura suka. Od czasu „potopu” w zasadzie wszystkie wojny rzeczpospolitej byly wojnami religijnymi. Natomiast ustawy przeciw innowiercom byly logiczna i zbyt lagodna reakcja na wydarzenia „potopu” szwedzkiego. Trzeba bylo najbardziej „zasluzonych” zdrajcow karac publicznie na gardle. No ale na to elekcyjny krol nie mogl sobie pozwolic po wyhodowaniu przez Jagiellonow czarnolaskej lipy „wolnosci szlacheckiej”.

    ” To właśnie upór i fanatyzm katolicki wazów – a szczególnie zygmunta III (między innymi przez jego uporę Władysław IV nie przyjął prawosławia przez co została bezpowrotnie utracona największa szansa nawiązania prawdopodobnie trwałej przyjaźni z Rosją – takiego problemu nie miały protestanckie prusy) przyczynił się do początku końca Rzeczpospolitej – wojny ze Szwecją, Rosją, powstanie chmielnickiego.”

    Prosze Pana trudno o bradziej bledny poglad. Zygmunt III znal skutki i sposoby kacerskiej wladzy z pierwszej reki. I nalezy mu poczytac za zasluge, ze sie im przeciwstawial. A jego chrakterystyke, ktora Pan powtarza wyprodukowlai kacerze i talmudysci za to wlasnie go nienawidzacy. Jezeli ktos bierze te chrakterystyke serio to dzisiaj powinien glosowac na po-pis i trzymac w domu popiersie tuseka na prominentnym miejscu. To samo dotyczylo prawoslawia, czyli religii samodzierzawja. To prusy finasowaly i dawaly kadre na tworzenie samodzierzawnej Rosji iwana mordercy.

    Nie zdaje Pan sobie sprawy z tego, ze to religia decyduje o obliczu – sposobie i celu sprawowania wladzy – panstwa. Nie moze wiec Pan takze zrozumiec obecnej sytuacji Polakow, ktorzy sa w stanie permanentnej wojny religijnej od rozbiorow. Wojny, ktora weszla w nowa tragiczna faze po przejeciu Watykanu przez kacerzy na swII. Niech Pan popatrzy na skacerowana Europe, wlasnie francje, uk, hollanadie, niemcy, to jest obraz kompletnego upadku moralnego i postepujacej degrengolady demograficznej i materialnej (niemcy zyja z reszty i sa globalistycznie dowartosciowywani na policmajstra jewropy wiec im sie „jakos’ powodzi); nie mowiac o hiszpanii czy portugali, katolickich krajach zlikwidowanych de facto przez kacerzy z Watykanu, wlasnie zbieraja „owoce”.

    Przecław said

    2015-03-17 (wtorek) at 17:45:11
    #26,31,47
    Panie Jacku, gdyby Pan bliżej postudiował akta wojny polsko-moskiewskiej 1606-1618, to doszedł by Pan do wniosku, że Zygmunt III popełnił niewybaczalny błąd odrzucając ofertę bojarów i patriarchatu Moskwy wobec jego syna. Doceniam to co Pan pisze, ale jednak polityka to nie to samo co religia i dlatego wymaga większej elastyczności. Sam Zygmunt III zrozumiał swój błąd, ale było już za późno. Niech Pan weźmie pod uwagę, że on otoczony był zgrają szpiegów habsburskich, których sam zawlókł do centrum politycznego Polski, żeniąc się dwukrotnie z habsburżankami, agentkami kraju który niedługo wcześniej zniszczył Węgry i poprzez oszukanie Jagiellonów doprowadził do niekorzystnej sytuacji Polskę.
    Chyba mało kto wie o tym, że szturm na Smoleńsk nastąpił pół roku po tym jak Polacy weszli w sposób pokojowy do Moskwy, a dowódca twierdzy Smoleńsk cały czas mówił, że jest gotów otworzyć bramy przed Władysławem, ale nie przed jego ojcem odrzucającym układ już podpisany przez Żółkiewskiego. W tej sytuacji tylko zdrajca i sabotażysta mógł zarządzić szturm Smoleńska, automatycznie czyniący z całej Moskwy wroga. Jestem pewny że do tego nakłoniła go agentura austriacka, trzeba pamiętać, że Żółkiewski, zwycięzca spod Kłuszyna odmówił Zygmuntowi uczestnictwa w szturmie, jak też jakiegokolwiek udziału w dalszej wojnie z Moskwą, zrobił to z ciężkim sercem, ale wiedział ze decyzja o szturmie Smoleńska będzie oznaczać może zdobycie miasta, ale przegraną wojnę.

    Antares said

    2015-03-17 (wtorek) at 19:06:22
    Ad 47 Jacek
    „Nie zdaje Pan sobie sprawy z tego, ze to religia decyduje o obliczu – sposobie i celu sprawowania władzy – państwa”

    W tym stwierdzeniu całkowicie się z Panem zgadzam. Tak jak hinduizm wpłynął na oblicze Indii, islam – krajów arabskich, tak protestantyzm na takie kraje jak anglia, holandia, skandynaiwa, prusy a tym samym na niemcy ( chociaż nie całe niemcy były protestanckie). Właśnie Polska była dlatego nienawidzona bo cały czas była katolicka. Gdy szwedzi napadli na Polskę to crommwell życzył królowi szwedzkiemu aby wygrał gdyż w ten sposób jak to określił „złamie róg bestii watykańskiej” Łatwo gdybać: ale naprawdę interesuje mnie jakby dziś wyglądaliśmy gdyby wtedy przeszliśmy na protestantyzm. Czy my dziś jesteśmy w lepszej sytuacji od krajów protestanckich jak Pan mówi? – kilka milionów młodych ludzi wyjechało za chlebem, gospodarka rozkradziona, i antynarodowa polityka. Dziś tylko cud może nas uratować.

    Jacek said

    2015-03-17 (wtorek) at 20:58:52
    ad Przeclaw #48

    prosze Pana ja nie przecze temu, ze Zygmunt III popelnial bledy i bywal ofiara intryg. Nie sadze jednak, ze to co uwazamy za jego bledy czynil celowo. Nalezy przy tym stwierdzic wyraznie, ze jego glownym problemem byla kacerska 5 ta kolumna na najwyzszych poziomach wladzy i wplywow w Rzeczpospolitej, ktora wlasnie doprowadzila do dezintegracji panstwa („potop”). Ta sytuacja sklaniala ku aliansom z austria i ulatwiala oczywiscie manipulacje habsburgow. Na to aby przyjac wtedy koncepcje dwu wrogow niemieckich: prus i austrii, na to trzeba by bylo Piasta, dobrze by tez wiedzial jak rozmawiac z Rusinami i z Rosjanami. Dlatego nie jestem entuzjasta Jagiellonow, zwlaszcza schylkowych. Ostatnia szanse mial Sobieski na Slasku (wygzekwowac zaplate za Wieden odbierajac Slask) i z prusami (zlikwidowac panstwo pruskie jako rewanz za popieranie Turkow).

    Jacek said

    2015-03-17 (wtorek) at 21:11:56
    ad Antares #48

    prosze Pana, my jeszcze zyjemy o czym swiadczy nasza tu dyskusja, a oni sa „dead men walking”, nawet by nie zrozumieli zdania, ktore Pan zacytowal.. Gdybysmy zostali kacerzami podzielibysmy los Czechow, ktorzy sie skacerowali poczynajac od husa i wyrzenli wlasna szlachte. Nad tym wlasnie „pracuje” sekta waytkanska w scislej wspolpracy z po-pisami.

  2. JO pisze:

    Zenon K. said
    2015-03-27 (piątek) at 12:27:56
    Re:49
    Przyczyny wojen były rozmaite.
    1.Moim zdaniem- musimy cofnąć się do początku średniowiecza, czyli upadku Cesarstwa Rzymskiego i tzw. wędrówki ludów. Na cywilizację spadały wtedy najazdy barbarzyńców jeden za drugim- był to okres permanentnych wojen, kiedy życie ludzkie nie warte było funta kłaków. Wodzowie barbarzyńscy po osiedleniu się w tym, czy innym miejscu Europy pragnęli rozszerzać swoje władztwo.Wczesne średniowiecze to tzw.’wieki ciemne”-byle watażka z fortalicją stanowił prawo w okolicy. Władza centralna była niezbyt silna, musiała dla braku rozwiązań tolerować owych kacyków. Czasem nawet król musiał się ująć za takim, mimo jego wybryków, bo tego wymagał interes państwa. Pogaństwo panowało na terenie większości kontynentu, schrystianizowane były „wyspy” cywilizacji wokół większych ośrodków miejskich. Kościołowi setki lat zajęło wpojenie wartości ludzkiego życia. Jeśli życie było „tanie” ( a śmierć wszechobecna), nie było takich „barier psychologicznych jak dziś wobec zadawania gwałtu, wojny nie jawiły się po prostu czymś tak strasznym jak dziś.
    2.Władcy byli na ogół spokrewnieni ze sobą, bądź skoligaceni. Na podstawie tychże koligacji i traktowania państw jako majątku rodzinnego rościli sobie pretensje do udziału w spadku, wianie itp. Nie było gorszego galimatiasu, niż wywołany bezpotomną śmiercią dynasty. Nierzadko wskazany następca nie otrzymywał nic, a swoich praw krewniacy z innych dworów dochodzili nie tylko układami, ale i mieczem.
    3. Gwałty zadawane sobie wzajemnie przez poddanych różnych monarchów. Rycerze często „dorabiali” sobie na boku zbójectwem. Łatwiej i bezpieczniej było napadać nie na swojaków, a na obcych za granicą. Czasem jednak władca napadanych łapał za miecz i szedł za granicę pogromić zbójów, czy zburzyć uprzykrzający się nadgraniczny zamek- a tam mieszkał ulubiony i „wzorowy poddany” swego króla. I już wojna wisiała w powietrzu.
    4. Nierozwiązane sądownie konflikty międzypaństwowe.
    5. Chęć pomnożenia bogactwa-czyli chciwość władców.
    6. Chęć sławy zdobywcy tychże.

    Takie przyczyny wskazałbym na pierwszym miejscu

  3. JO pisze:
    http://marucha.wordpress.com/2014/10/20/mieszko-i-ostatni-poganski-cesarz-polnocy/#comment-422314 Matka Polka, kiedys w Gajowce wpisala: Mieszko I – ostatni pogański cesarz Północy Posted by Marucha w dniu 2014-10-20 (poniedziałek) Wszyscy językoznawcy zgadzają się bez cienia wątpliwości, że nazwa „Wielkopolska” jest nazwą wtórną a pierwotnie „Polską” nazywano ziemie zwane dziś „Małopolską”; później pierwotną „Polskę” nazwano wtórnie „Małopolską”. Polska 960-992 (kliknij, aby powiększyć) Wydaje się to bardzo dziwne ponieważ współcześnie uważa się, że kolebką państwa polskiego jest „Wielkopolska”. Przyjrzyjmy się jednak temu bliżej. Za twórcę państwa polskiego uważa się powszechnie Mieszka I, a za jego pierwszą stolicę Gniezno. Przyjmuje się, że Mieszko żył w latach od 922-945, do 25 maja 992 – jednak w rzeczywistości znana jest tylko ta druga data. Według przyjętych założeń Mieszko miałby żyć 70 lub tylko 47 lat. Z kronik na pewno wiemy, że Mieszko dożył sędziwego wieku. Sędziwy wiek to na pewno nie 45 lat, bo co prawda wówczas średnia wieku była niska, ale wynikała ona z dużej śmiertelności niemowląt jak i wojen, kto jednak przeżył niemowlęctwo i nie padł w bitwie, żył i żył. Syn Mieszka Chrobry żył ok. 60 lat i nie był uważany za sędziwego, lecz mężczyznę w pełni sił, tak więc Mieszko musiał żyć o wiele dłużej, ale przyjmijmy za utartą tradycją, że w istocie żył tylko 70 lat. Z archeologii wiemy na pewno, że budowę Gniezna rozpoczęto na Wzgórzu Lecha w latach 940–941 a więc Mieszko miał wówczas co najmniej 18 lat, zaś miasto musiał wznieść jego ojciec Siemomysł (Ziemomysł), który zmarł w latach latach 950–960 i o którym wiemy, że również dożył sędziego wieku, a więc też minimum 70 lat. Tak więc w 908 r, kiedy to Polska z Węgrami zniszczyła księstwo Morawskie, musiał mieć minimum 18 lat. Próba dalszego cofania się w przeszłość w oparciu o genealogię Piastów z powodu braku źródeł mogła by się oprzeć jedynie na domysłach i spekulacjach, bo znamy tylko imiona: Popiel II Chościsko Piast syn Chościska Siemowit (Ziemowit), syn Piasta Lestek IV syn Siemowita Siemomysł (Ziemomysł), syn Lestka IV Mieszko I, syn Ziemomysła Genealogia rodu panującego Piastów, która musiała być dobrze znana w czasach, kiedy opisał ją Gall, wydaje się podejrzanie krótka, jako że we wczesnym średniowieczu zazwyczaj genealogie sięgały co najmniej dwudziestu pokoleń wstecz, jednak u Kadłubka piszącego nieco później mamy trochę dłuższą genealogię: Lestek II Popiel I, syn Lestka II Lestek III, syn Popiela I Popiel II Chościsko, syn Lestka III Tak więc pierwszym księciem z tego rodu i jego założycielem był Lestek II i od niego aż do Popiela II Chościska sukcesja przechodziła na najstarszego syna poprzedniego władcy, mimo iż formalnie wyboru dokonywał powszechny wiec a kandydaturę musieli zatwierdzać kapłani. Popiel II zginął w podejrzanych okolicznościach wraz z bezpośrednimi sukcesorami i jego faktycznym następcą został syn Piasta Ziemowit. Był pierwszym władcą z rodu Piastów jako, że sam Piast a raczej Piastun księciem nie został. Wszystko wskazuje również, że Ziemowit panował krótko przekazując władzę swemu młodemu synowi Lestkowi IV (który otrzymał imię po swoich wielkich dziadach) czyli dziadkowi Mieszka. Jak wiemy u Słowian, mimo iż zazwyczaj wybierano księciem najstarszego syna poprzedniego władcy, o wyborze księcia zawsze decydował powszechny wiec starszyzny rodów, która też mogła w dowolnym momencie pozbawić księcia władzy, ponadto by być pełnoprawnym księciem konieczne było również zatwierdzenie przez kapłanów i zwyczaj ten był utrzymywany w większości księstw słowiańskich jeszcze 200 lat po śmierci Mieszka. Władza książąt była więc niepewna i musieli oni się ściśle wywiązywać ze swoich obowiązków, zapewniając poddanym pomyślność. Książę jednak nie mógł nic poddanym narzucać ani nic wymuszać, jego obowiązkiem było dbanie o wszystkich poddanych – szczególnie tych najsłabszych, których ród nie był dostatecznie silny – był więc raczej sługą rodów, a na pewno nie ich panem w sensie znanym z innych kultur czy innych czasów. Legenda Panońska a ściślej mówiąc hagiografia Metodego, której traktowanie jako pewnego źródła jest delikatnie mówiąc przesadzone, mówi: „Pogański książę, silny wielce, siedział na Wiślech, urągał chrześcijanom i szkody im wyrządzał.” Jako, że jedynymi chrześcijanami w okolicy byli Morawianie, oznacza to, iż ów książę najeżdżał ich i łupił. Dalej w Legendzie Panońskiej jest pobożne życzenie mówiące, że pokonano go i ochrzczono, co teoretycznie mogło nastąpić tylko w latach 880 – 882, bo wcześniej Morawy miały kłopoty z Frankami, później Metody siedział w tiurmie do 880, a po 883 Morawy miały kłopoty z Panonią. Jednak historia oraz archeologia przeczy podbojowi „Małopolski” w tym okresie przez Morawian, bo król Alfred wymienia Wiślan jako sąsiadów Morawii jeszcze ok. 890 roku. Konstanty Porfirogeneta w połowie X w pisze: „Ród (…) księcia Zachełmian przyszedł od nieochrzczonych, mieszkających nad rzeką Wisłą, zwaną Licice i osiadł nad rzeką Zachełma”. Jedyny najazd na „Małopolskę” we wczesnym średniowieczu udokumentowany archeologicznie miał miejsce dopiero w połowie X w i wtedy to nastąpiła aneksja Małopolski przez Czechów. Kariera Wiślicy, którą próbowano przeciwstawiać Krakowowi jako stolicę Małopolski, zaczęła się dopiero po upadku wielkich grodów „wiślańskich” w trakcie „buntu pogańskiego” 1038. Kościół w Wiślicy teoretycznie najwcześniej mógł zbudować dopiero Chrobry, jednak przypuszcza się, że sama Wiślica powstała później, przed „Odnowicielem”. Tak więc rzekome chrzty „Wiślan” można tylko między bajki i pobożne życzenia włożyć. Cała ta bujda o chrzczeniu Wiślan powstała tylko po to, by potwierdzić rzekomy dar proroczy Metodego, który w bezsilnej wściekłości miał rzec do „silnego wielce Księcia”: „Ochrzcij się, bo siłą zostaniesz ochrzczony”:-) „Wielkopolskę” jako „pierwotną Polskę” próbuje się wykazać w oparciu o zapiski „Geografa Bawarskiego”. Geograf Bawarski – mnich znany ze sporządzenia spisu grodów zwanego „Zapiską karolińską”, sporządzoną około roku 845 w Ratyzbonie dla Ludwika Niemca. Opisuje ona „Goplan” w których to kraju znajdowało się 400 grodów (dla porównania Ślężanie mieli ich 15, Opolanie 20) – „To taki jest kraj, że z niego pochodzą wszystkie plemiona Słowiańskie i początek swój jak powiadają wywodzą.” Autor był wywiadowcą państwa karolińskiego i zebrał wiadomości o Słowianach (głównie połabskich) dla celów wojskowych. Król wschodnich Franków, Ludwik II Niemiecki, chciał wiedzieć, jaką siłą dysponują poszczególne plemiona. Jako datę powstania przyjmuje się lata 844/845, gdyż pod rokiem 844 znajdujemy podobną zapiskę w Annales Fuldenses. Najważniejsze w tym jest iż ów szpieg napisał wyraźnie: „To taki jest kraj, że z niego pochodzą wszystkie plemiona Słowiańskie i początek swój jak powiadają wywodzą.” Oznacza to, że przynajmniej państwa zachodniosłowiańskie istniejące w tamtym okresie miały jasną świadomość tego, że pierwotnie należeli do jednego dużego organizmu państwowego, którego istniejącym centrum około 845 r było państwo „Goplan” ze swoimi 400 grodami. Jednak wszystkie inne zapisy jasno wskazują, że pierwotną stolicą Polski był Kraków. Aby to wyjaśnić musimy sobie zadać pytanie, skąd przybył ojciec Mieszka zakładając Gniezno – i bardziej ogólne, skąd władcy Polscy wzięli się w „Wielkopolsce” i kiedy tam przybyli? Wiemy, że jedyne realne zagrożenie, jakie pojawiło się dla „Małopolski” ze strony Morawian, miało miejsce w latach 880 – 882, a więc na 60 lat przed założeniem Gniezna. Kroniki wyraźnie wskazują na to, że to Popiel II Chościsko, którego opisuje się jako tchórzliwego i pierwszego do unikania walki był tym, który przeniósł się na północ z obawy przed Morawianami. Jest wysoce prawdopodobne, że właśnie to stało się przyczyną jego obalenia i ustanowienia księciem jego wnuka Ziemowita, dowódcy wojskowego, a jego zwycięstwa o których się mówi to nie było by wówczas nic innego, jak zniszczenie Morawian w roku 906. W roku 906 jak pisze Kosmas (który był Polakiem mieszkającym w Morawii) Wielkie Morawy padły od uderzeń Węgrów, Niemców i Polaków. Trzymając się założenia, że Mieszko jak i Siemomysł żyli po 70 lat i zakładając, że Mieszko był o 20 lat młodszy od swego ojca, otrzymujemy 992 – 90 czyli rok 902 jako datę urodzenia Siemomysła a więc w okresie zniszczenia Morawy Siemomysł miałby co najmniej 4 lata. Wynika z tego, że jego ojciec Lestek IV syn Seimowita powinien mieć przynajmniej 20 lat a sam Siemowit powinien być między trzydziestką a czterdziestką, co jest jak najbardziej prawdopodobne. Możemy wyliczyć wiek Popiela, który musiał zostać obalony przed 906. Biorąc pod uwagę, ze władcy ci znani byli ze swojej jurności od młodego wieku i teoretycznie każdy z nich mógł spłodzić syna w wieku 16 lat, mamy: Ziemowita mającego 34 lata w 906 r, 50 letniego Piasta, więc Popiel miałby gdyby dożył 82 lata, ale nie dożył, więc możemy przyjąć, że urodził się ok. 824 roku. Przy tych założeniach cała historia obalenia Popiela musiała by się rozgrywać gdy miał gdzieś ok. 60-ki (biorąc pod uwagę inne szczegóły jego obalenia mógł być nawet trochę starszy, ale nie za dużo). Spróbujmy cofnąć się jeszcze dalej. Jak wiemy Księstwo Wielkomorawskie powstało kilka lub kilkanaście lat po 805 roku, a w roku 833 Mojmir I włącza do niego Księstwo Nitrzańskie. Działo by się to w okresie, kiedy Popiel II ma 9 lat, niewątpliwie w jakiś czas po śmierci Lestka III, bo wiemy, że Popiel II objął władzę kiedy był małym dzieckiem po śmierci ojca. Wiemy, że Lestek III prowadził zwycięskie wojny i cieszył się oddaniem wszystkich książąt, a po jego śmierci bracia podzielili imperium między siebie, zatem jednym z nich musiał niewątpliwie być wspomniany Mojomir. Młodociany Popiel II tylko formalnie był władcą ogromnego „Cesarstwa Północy”, które odziedziczył po ojcu, a realnie każdy z książąt stał się samodzielnym władcą swego księstwa. Mojomir I rozpoczął budowanie swego autokratycznego państwa na wzór południowych monarchii siłą, podporządkowując sobie małe sąsiednie księstwa. Jego odejście od tradycji potwierdza chrzest przyjęty w 831 od Pasawy Reginhara. Tak rażące zaprzaństwo nie spotkało się z najazdem ze strony Cesarza Północy, co świadczy, iż Cesarza Lestka III nie było już wśród żywych. Potwierdza to również poprowadzona dwa lata później wyprawa przeciw księstwu Nitrzańskiemu i ucieczka księcia Pribina do Franków, bo gdyby Lestek III żył, musiałby zwrócić się do niego jako swojego władcy o pomoc, natomiast nie mógł liczyć na żadne wsparcie ze strony małoletniego Popiela II. Mojomir włada niewielkim księstwem mającym tylko 11 grodów, podczas gdy sąsiednie księstwo Czech ma ich 15 a drugie słowackie księstwo aż 30 – ma jednak ogromne ambicje. Po śmierci Mojomira w 846 roku, kiedy to Popiel II miał już ponad 20 lat i formalnie był już samodzielnym cesarzem, któremu podlegały wszystkie słowiańskie księstwa, władzę w Księstwie Morawskim przejmuje Rościsław, bratanek Mojmira. Wyrzuca księży, rozbija wojska Ludwika II Niemieckiego i łupi wschodnio-frankijskie ziemie w 855 r. W 858 roku Rościsław sprzymierza się z Karlomanem przyłączając część ziem dzisiejszych Węgier. W 861 roku Rościsław i Karloman ponownie zaatakowali siły Ludwika Niemieckiego, najeżdżają na Księstwo Błatneńskie i strącają Pribinę z tronu, osadzając syna Pribiny, Kocela, jako lennika Rościsława. W 863 roku sprowadza Cyryla i Metodego ostatecznie zrywając ze Słowiańską tradycją. Gdyby Popiel II był normalnym władcą musiało by się to skończyć polskim najazdem. Jednak jak podają kroniki Popiel był tchórzliwym, gnuśnym władcą, zainteresowany tylko swoimi przyjemnościami, nie interesującym się polityką, dlatego Rościsław mógł go zignorować i odrzucić jego formalną zwierzchność zrywając całkowicie z tradycją. W 870 roku buntuje się przeciwko Rościsławowi jego Bratanek Świętopełk osadzony przezeń na tronie Nitrzańskim, przyjmuje zwierzchnictwo wschodniofrankijskie i pozbawia władzy Rościsława, który niedługo potem umiera. W 871 roku pod wodzą Sławomira (lub Spytimira) wybucha powstanie przeciw zależności od Franków, jaką przyjął Świętopełk. Wojska Ludwika Niemieckiego wysłane na pomoc ponoszą klęskę a władze na krótko przejmuje Sławomir. Ludwik Niemiecki organizuje drugą wyprawę z uwolnionym Świętopelkiem na czele. Świętopełk przechodzi na stronę powstańców, przejmuje dowództwo wojskowe i całkowicie rozbija siły frankijskie. W 874 roku zostaje zawarty tzw. pokój w Forchheim między posłami Świętopełka i Ludwika Niemieckiego. Po zawarciu pokoju już w 874 roku Świętopełk otwarcie występuje przeciwko Popielowi II zyskując ziemie wzdłuż górnego biegu rzeki Wisły, później do swojego państwa trwale przyłączył dzisiejsze północno-morawskie obszary – ziemię opawską, a w 880 roku być może Śląsk. Od 890 roku częściami Państwa Wielkomorawskiego stały się także Czechy (Księstwo Przemyślidów) i Łużyce. Jest to więc seria okropnych zniewag, których żaden normalny władca nie puściłby płazem, więc brak reakcji Popiela musiał bardzo wzburzyć wszystkie rody, budząc pogardę i wściekłość. Ponieważ otwarte wystąpienie przeciwko Popielowi następuje w 874 roku możemy przyjąć tę datę, jako datę ucieczki Popiela na północ. Jednak notatka Geografa Bawarskiego mówiąca: „To taki jest kraj, że z niego pochodzą wszystkie plemiona słowiańskie i początek swój jak powiadają wywodzą.” pochodzi z sprzed roku 845, czyli jest o ponad 30 lat starsza, ale i to daje się łatwo wytłumaczyć. W 845 r Popiel miał 21 lat; do czasu jego pełnoletności rzeczywistą władzę w cesarstwie sprawował najstarszy z braci Lestka III, będący opiekunem Popiela. Jako senior musiał zarządzać największym z księstw, a takim było to, które posiadało najwięcej grodów czyli właśnie księstwo „Goplan”. To, że faktyczną władzę nad małoletnim Popielem sprawuje książę Goplan było oczywiste dla wszystkich książąt słowiańskich, stąd nic dziwnego, że wskazywali na Goplan a nie na Wiślan jako tych, od których się ich władza wywodzi. Zgodnie ze słowiańskim zwyczajem formalnie Popiel przejął władzę mając 14 lat, a więc w 838 roku, jednak rzeczywista władza nadal pozostawała w ręku seniora, przy czym warto tu pamiętać, że senior zgodnie z wolą Lestka III nie rządził samodzielnie, lecz wspólnie z braćmi. Wiemy, że Popiel w ogóle nie interesował się rządzeniem – jak podają zapisy – dlatego każdy z książąt robił to, co chciał. Jednak w oczach rodów to Popiel był władcą i jego obwiniano o wszystko, a kiedy ze strachu przed Morawianami w 874 r uciekł do wuja nad Gopło, czara się przepełniła. Ucieczka Popiela przed zbuntowanym książątkiem Świętopełkiem skompromitowała go nie tylko w oczach podległych mu książąt (którzy zapewne doskonale wiedzieli jakim władcą jest Popiel), ale okryła go niesławą i pogardą ludu, dlatego jego obalenie musiało mieć miejsce niedługo po tej dacie, a na pewno przed 906, kiedy to Ziemowit kładzie kres Państwu Wielkomorawskiemu, karząc go za zdradę. Jest to 34 letni okres, ale w praktyce musiało to nastąpić niedługo po 874 r, skoro w latach 880 – 882 miały miejsce pogróżki Metodego posłującego z ramienia Świętopełka. Możemy więc z duża dozą pewności przyjąć, że w latach 874 – 882 Piastun, czyli syn i zarządca dworu Popiela II, wraz z głównodowodzącym wojsk cesarskich Ziemomysłem, musieli usilnie zabiegać u książąt podległych Popielowi II jak i u niego samego na zorganizowanie wyprawy karnej przeciwko zbuntowanej prowincji. Najwyraźniej ich starania nie rokowały żadnych nadziei na sukces, dlatego zdecydowali się na zorganizowanie przewrotu. Doskonale zdawali sobie sprawę, że dla osiągnięcia sukcesu nie wystarczy tylko usunąć Popiela i jego następców, ale konieczne jest również usunięcie jego wujów, władców poszczególnych księstw, którzy przywykli do samowoli i ostatnią rzeczą jakiej by chcieli to przywrócenie realnych rządów Cesarza Północy. Aby plan mógł się powieść musieli mieć lud, czyli rody po swojej stronie, popierających ich zamysły ukarania zbuntowanych Morawian. Musiało więc to nastąpić szybko, póki wzgarda dla Popiela i żądza odwetu za zniewagę Morawian domagającą się pomsty, była żywa i silna – więc najpewniej już 875 r. Oczywiście po tak gwałtownym usunięciu Cesarza i wszystkich książąt w kraju (a niewątpliwie również ich sukcesorów) musiał zapanować chaos, nad którym Piastun z Ziemowitem musieli zapanować – musiało im to zająć trochę czasu. Wiemy z kronik o kolejnych wiecach, które nie mogły wybrać następcy Popiela II – jednak wiece wybierające cesarza musiały być poprzedzone wiecami wybierającymi książąt. Biorąc pod uwagę, że większość następców również musiała zginąć, wybory nowych książąt prawdopodobnie również nie od razu zakończyły się sukcesem. W czasie bezkrólewia, które musiało trwać ok. 5 lat realną władzę sprawował Piastun ze swoim synem Ziemowitem, którzy zapewne nie szczędził starań by zjednać sobie rody, aby wybory poszły po ich myśli. Możemy przyjąć, że nowy władca nie został wybrany przed rokiem 800, a nawet gdy został wybrany, to zorganizowanie wyprawy karnej przeciw zbuntowanej prowincji wymagało poparcia większości nowych książąt. Nie dziwi więc fakt, że ostatecznie nastąpiła ona dopiero w 906 r. i przyniosła wielki mir Ziemowitowi dzięki czemu zapewnienie wyboru jego syna Lestka IV na cesarza nie było już trudne. Ziemowit również: „przywołał znowu do siebie te plemiona, które przedtem odpadły z powodu gnuśności (Popiela).” Wiemy, że księstw po Cesarzu Lestku III zostało dwadzieścia, tylko gdzie ich szukać? Jedyne źródło do jakiego możemy się odwołać to Geograf Bawarski opisujący ziemie Słowian po Lestku III; problem jest jednak z pewną identyfikacją ludów które on wymienia, daje on tylko pewien ogólny obraz. 7, Hehfeldi – Hawelanie 8 grodów 15, Miloxi – Mogilanie 67 16, Phesnuzi – Piaszczanie 70 17, Thadesi – Radoszanie 200 18, Glopeani – Goplanie 400 33, Lendizi – Lędzice 98 34, Thafnezi – Rawianie 257 36, Prissani – Pyrzyczanie 70 37, Uelunzani – Wieluńczanie 70 48, Vuislane – Wiślanie ? 49, Sleenzane – Ślężanie 15 50, Lunsizi – Łużyczanie 30 52, Milzane – Milczanie 30 56, Lupiglaa – Głubczyce 30 57, Opolini – Opolanie 20 58, Golensizi – Gołęszyce 5 53, Besunzane – Bieżuńczanie 2 51, Dadosesani – Dziadoszyce 20 52 Milzane – Milczanie 30 53 Besunzane – Bieżuńczanie 2 54 Verizane – Wiercanie 10 Skoro jednak Ziemowit „przywołał znowu do siebie te plemiona, które przedtem odpadły z powodu gnuśności (Popiela).” , musimy przyjąć, że jego zwierzchność przyjęły wszystkie księstwa, które wchodziły w skład cesarstwa Lestka III – a więc poza tymi, które znamy z czasów Mieszka I, również Słowacja, Morawy, Czechy, Miśnia, Wieleci i Obodryci. Uznanie zwierzchnictwa Ziemowita nie było jednak dobrowolne ani trwałe, gdyż wiemy iż toczył on liczne wojny, jednak taki obszar przekazał swojemu synowi po odrestaurowaniu Cesarstwa. Od Gala dowiadujemy się tylko iż Lestek IV był zacny i odważny. Pozostałe źródła mówią iż miał większą niż ojciec skłonność do pokoju, ale i wojny nie zaniedbywał, więc utrzymanie Cesarstwa w jedności napotykało na opór. Kadłubek pisze, że Lestek IV i Siemomysł zaletami umysłu przewyższali prawie wszystkich królów, mimo to jednak nie udało im się utrzymać jedności cesarstwa, skoro Mieszko I musi je ponownie odbudowywać. Mówiąc o Słowiańszczyźnie należy przede wszystkim pamiętać, że jej podstawę stanowiła struktura rodowa i dokonań jakiejkolwiek osoby nie można traktować w oderwaniu od jej rodu. Tak więc jeśli jakakolwiek osoba w jakiś sposób się wykazała, zdobyła szacunek, oznaczało to przede wszystkim, ze jej ród zdobywał szacunek i uznanie – bo ktoś bez rodu był wówczas wyrzutkiem, nikim. Dlatego też różnych godnych ludzi przyjmowano do rodu – bądź też małe, mało znaczące rody, które dokonywały czegoś godnego szacunku, były w dowód uznania przyjmowane do większych rodów, dzięki czemu ród zdobywał jeszcze większy mir. O wszystkim w obrębie rodu decydowała starszyzna rodowa. Wiece na których wybierano naczelników to były wiece starszyzn rodowych, z których każda reprezentowała swój ród, a wybierano na naczelnika kogoś z najzacniejszego, na tyle silnego rodu, aby nie tylko zapewnić sobie najlepszego prawego władykę, ale aby również ów władyka przy wsparciu rodu był w stanie wywiązywać się ze swoich obowiązków, do których należało aby wszyscy byli syci i zadowoleni. Oznaczało to, że ród władcy musiał m.in. ze swoich spichlerzy karmić pomniejsze rody w razie klęski nieurodzaju czy jakiegoś nieszczęścia. Zapewnienie opieki i dobrobytu wszystkim podległym było podstawowym zadaniem naczelnika – na szerszym obszarze tę funkcję pełnił książę, który dodatkowo jeszcze musiał zapewniać ochronę militarną w przypadku zagrożenia. Książę więc był obciążeniem dla rodu, który reprezentował, a jedyną nagrodą za dobrą służbę był powszechny szacunek i uznanie. Nic więc w tym dziwnego, że jeśli książę dobrze się wywiązywał ze swoich obowiązków przysparzając chwały rodowi, to jego następcę wybierano spośród tego samego rodu, bo ród się sprawdzał i był tego godny, zaś oczywistym następcą był syn poprzedniego księcia. Książęta, jeśli się dobrze spisywali, sprawowali swą funkcję dożywotnio a przynajmniej dopóki mieli siłę ją sprawować, tak więc pod koniec okresu sprawowania opieki przez księcia jego synowie byli dojrzałymi, doskonale znanymi wszystkim ludźmi, którzy większość życia spędzali pomagając ojcu wykonywać obowiązki. O ile nie byli beznadziejni, mieli największe szanse by zostać kolejnymi książętami i tak zazwyczaj się działo. Nie była to w żadnym razie władza dziedziczna, ale był to powszechnie stosowany zwyczaj. O to by nowy książę nie skompromitował rodu, dbał cały ród, więc nawet jeśli nowy władca nie był najbystrzejszy, to ród pilnował go i dbał by jego rządy były dobre i przynosiły chwałę rodowi. Książę przede wszystkim reprezentował ród, więc praktycznie nic nie zależało od jego widzimisię. Sytuacja nieco się komplikowała w przypadku przedwczesnej śmierci księcia, ale nawet wówczas największe szanse miał ktoś z rodu z którego wywodził się wcześniejszy książę, o ile ród nie podupadł i był w stanie zapewnić pomyślność całej społeczności. Z taką sytuacją spotykamy się w przypadku Lestka III, który zginął w młodym wieku. Jednak dzięki swoim zasługom rozsławił ród, wiec ten zaproponował na następcę jego syna, a wiec wybrał go na księcia. Wszystko spoczęło na barkach rodu, który reprezentowało 20 młodszych braci Lestka III. Przechodząc do Mieszka to jego przodkowie, a więc ród, spisywali się dobrze, więc wiec zatwierdził go bez problemu a jego bracia jak wiadomo usilnie go wspomagali. Jego konsolidacja państwa w większości skupiała się w poskramianiu zbyt ambitnych krewnych, którzy nie byli dobrymi książętami dla swoich poddanych – bo gdyby takimi byli, Mieszko w żaden sposób nie mógłby ich obalić, bo stały by za nimi murem wszystkie rody z ich księstw. Ponadto jak wiemy rody obejmowały wiele księstw, więc przy ich sprzeciwie nawet najpotężniejszy władca nie mógłby nic zrobić, a gdyby próbował, zostałby natychmiast obalony. Ponieważ nie było żadnych znaczących sprzeciwów wewnętrznych przeciw polityce Mieszka oznacza to, że był on dobrym, popieranym przez lud i kapłanów władcą. Inaczej w czasach Mieszka wyglądała tylko sytuacja u Wieletów, którzy odrzucili swoich książąt i nie chcieli słyszeć o żadnych książętach, poddając się praktycznie władzy kapłanów, którzy decydowali z kim mają zawierać sojusze, na kogo napadać jak i o wielu innych rzeczach – podobnie też wyglądało to u Ranów; jak dowodzi tego historia nie było to najkorzystniejsze na dłuższą metę. Teokratyczne rządy były zachwianiem równowagi dającym kapłanom nadmierną władzę, a ci zasmakowawszy w tym, ani myśleli ją uszczuplać i nie było im w smak ograniczenie ich władzy przez przywrócenie pierwotnej równowagi: wiec – kapłani – książę, dlatego stawili Mieszkowi skuteczny opór, organizując szeroką koalicję od Czech po Wolin. Mieszko doskonale zdawał sobie sprawę, ze centrum tego oporu stanowili teokratyczni kapłani Wieletów, dlatego wokół Wieletów skupiała się jego polityka. Gall pisze, że Mieszko pierwej zwał się innym imieniem (tym imieniem było słowiańskie imię, znane w Polsce jeszcze do XII w – Dagoma) i po objęciu tronu zaczął „napastować ludy dookoła.” Świadczy to iż Mieszko zmuszony był ponownie podporządkowywać sobie podległe księstwa, co czynił bez problemu. Jednak Wolinianie i Czesi zawiązali sojusz z Wieletami, bojąc się ponownego wcielenia do odbudowywanego przez Mieszka Cesarstwa i stawili mu skuteczny opór. W trakcie próby Mieszka przywrócenia Wolinian do macierzy Wolinianie wezwali na pomoc Wieletów i Czechów. W wyniku tej wojny Mieszko po raz pierwszy znalazł się w kronikach. Widukind z Korbei, kronikarz saski, mnich z klasztoru benedyktyńskiego w Nowej Korbei, autor kroniki zatytułowanej Res gestae saxonicae sive annalium libri tres, której pisanie rozpoczął w 967 r, umieścił najstarszą wzmiankę o państwie Mieszka I, dotyczącą walk Mieszka z Wieletami po wodzą grafa Wichmana w 965 roku: „Króla Mieszka (…) za dwoma razami pokonał, brata jego zabił i wielki od niego wydobył łup.” Tak więc pierwsza próba Mieszka przywrócenia Wolinian do macierzy skończył się totalną klęską. Natychmiast po tym niepowodzeniu Mieszko przystąpił do rozbijania sojuszu przez zawarcie przymierza z władcą Czech, zapewniając mu nietykalność ze swojej strony i oddając we władanie część ziem, w zamian władca Czech zobowiązał się na wezwanie Mieszka przekazać mu swoje wojska, dzięki czemu w dwa lata później rozbił wojska wileckie, przywracając Wolin do macierzy. W tym czasie od 935 r. w Czechach rządzi Bolesław I Srogi, syn Drahomiry, która po śmierci męża w 921 roku, wspierana przez młodego wówczas Bolesława, przywróciła w Czechach pogaństwo, zniszczyła kościoły oraz wygnała duchowieństwo chrześcijańskie. Doprowadziło to do najazdu władców niemieckich, zaniepokojonych o swoje wpływy, w osobach Arnulfa, księcia Bawarii oraz króla Henryka I. Dzięki interwencji tego ostatniego Drahomira ostatecznie została zmuszona oddać władzę prawowitemu następcy tronu – 13-letniemu wówczas Wacławowi, którego ostatecznie na polecenie Bolesława zamordowano w 935 roku, kiedy to Bolesław objął tron. Po objęciu rządów Bolesław ponownie zrzucił niemieckie zwierzchnictwo, jednak w 950 roku został zmuszony do uznania się trybutariuszem niemieckiego króla Ottona I Wielkiego. Na początku lat sześćdziesiątych X wieku Bolesław pozostawał w sojuszu z Wieletami, skierowanym przeciwko Mieszkowi. Sojusz ten zapewniał mu również faktyczną niezależność od Niemców. Dlatego też Mieszko po klęsce jaką zadali mu Wieleci na północy usilnie zabiegał o sojusz z Bolesławem. Aby przypieczętować ten sojusz Mieszko pojął za żonę córkę Bolesława Dobrawę. Dzięki temu we wrześniu 967 roku Bolesław wysłał zięciowi na pomoc oddziały, które pomogły Mieszkowi w odniesieniu zwycięstwa nad Wolinianami i wspierającymi ich Wieletami. Widukind z Korbei podaje, że ten we wrześniu 967 roku wspomagał swojego zięcia Mieszka w bitwie z Wolinianami i oddziałami Wieletów pod wodzą Wichmana. Porozumienie z Bolesławem I Srogim, którego celem było rozerwanie jego sojuszu z Wieletami, było dla Bolesława niezwykle korzystne, zapewniając mu również niezależność od Niemców pod opieką potężnego Mieszka. Utworzone cztery lata wcześniej cesarstwo niemieckie dalekie było od przypisywanej mu potęgi. Powstało ze wschodniej części wcześniejszego cesarstwa Karola “Wielkiego”, które samo rozpadło się na mocy traktatu z Verun w roku 843 r. Po rozpadzie cesarstwa Karola “Wielkiego” na ziemiach “niemieckich” królestwa wschodniofrankijskiego pomiędzy lokalnymi władcami trwała nieustanna walka o zdobycie dominacji, a królestwo dalej dzieliło się na mniejsze państewka: “Po śmierci Ludwika w 876, królestwo wschodniofrankijskie uległo podziałowi między jego synów.” Gdy wreszcie powstało “święte” Cesarstwo Rzymskie/Niemieckie w roku 962 z Ottonem I jako cesarzem, pozycja cesarza nie była niepodważalna. Już jego syn, kolejny cesarz, musiał tłumić bunty i walczyć o koronę. Cesarstwo Niemieckie nie stanowiło najmniejszego zagrożenia dla potężnego Cesarstwa Mieszka, jednak Mieszko dostrzegł w nim narzędzie przydatne do trzymania w szachu potężnych Wieletów. Z tego względu zachował neutralność pozwalając w 963 roku Gero uderzyć na Łużyczan i poddać ich władzy Cesarza Niemieckiego, z którym musiał wcześniej zawrzeć „przyjaźń”. Przyjmuje się, że Mieszko zawarł jakiś nieformalny pakt z Cesarzem przeciwko Wieletom, którzy stanowili duże zagrożenie przede wszystkim dla Cesarstwa, ale i stały na drodze zrealizowania zamiarów Mieszka jakim była restauracja „Cesarstwa Północy”. Wnioskuje się to na podstawie faktu, iż Widukind nazywa Mieszka przyjacielem Cesarza, jednak najlepszym dowodem na to jest fakt, iż potężny Mieszko na to pozwolił nie przyłączając siłą pobitych Łużyczan. W 972 r. dochodzi do dziwnej wojny Mieszka z Hodonem i jest to pierwsze starcie Mieszka z Cesarstwem Niemieckim. Wiemy tylko, iż z nieznanych powodów Hodo sprawujący władzę na Łużycach jako władca Marchii Wschodniej z całymi swoimi siłami wzmocnionymi posiłkami Grafa Zygfryda i innych panów, nie znanych z imienia władców sąsiednich marchii podlegających Dytrykowi – zwierzchnikowi wszystkich margrabiów na wschodzie, sprawującego władzę w imieniu nieobecnego cesarza – postanowił uderzyć na Mieszka. 24 czerwca 972 r wojska te spotkały się z Mieszkiem pod Cedynią i zostali wybici do nogi – z życiem uszli tylko Hodo i Graf Zygfryd. Dziwne w tej wojnie jest nie tylko to, że Mieszko zdawał się na nich czekać, jak i to, że wyprawa od początku była samobójcza; najprawdopodobniej Mieszko musiał użyć jakiegoś podstępu, aby skłonić Niemców do tej napaści wbrew woli Cesarza. Jeszcze dziwniejszy pozostaje fakt, że Mieszko po unicestwieniu sił niemieckich nie tylko nie zajął Łużyc, czy wręcz w wyprawie odwetowej nie unicestwił Cesarstwa – szczególnie, że mógł zażądać wsparcia wojsk czeskich – ale Mieszko nawet nie splądrował Łużyc, co było świętym obowiązkiem w takich przypadkach, ani nawet nie wkroczył na ziemie Cesarstwa Niemieckiego. Powód tak dziwnego zachowania Mieszka mógł być tylko jeden, wynikający z jego dalekowzrocznych planów. Mieszko doskonale zdawał sobie sprawę, że jest o wiele potężniejszy od Cesarstwa Niemieckiego, jak i z tego, że wkroczenie na ziemie cesarstwa oznaczało by ostateczne unicestwienie Cesarstwa Niemieckiego, jako że sytuację tę wykorzystali by wcześniej czy później Wieleci. Unicestwienie jedynej siły trzymającej w szachu Wieletów nie leżało w interesie Mieszka. Wiedział doskonale, że za okazanie łaski Cesarstwu Niemieckiemu, będzie mógł wiele zażądać od cesarza – i tak też się stało. Wiosną następnego roku przybywa cesarz niemiecki zwołując w Kwadelinburgu wielki zjazd polityczny, którego głównym celem dla cesarza było niedopuszczenie do jakiejkolwiek wojny na wschodzie. Aby to osiągnąć publicznie adoptuje syna Mieszka Bolesława i przyjmuje go na swój dwór; z kolei sojusznikowi Mieszka, nowemu księciu Bolesławowi II Pobożnemu, udziela zezwolenia na utworzenie w Pradze biskupstwa. Podstrzyżyny Bolesława i ofiarowanie kosmyka jego włosów papieżowi (podstrzyżyny bowiem były w owym czasie poświadczeniem adopcji, zaś wysłanie włosów papieżowi nadawało tej adopcji najwyższy możliwy wymiar) uczyniły z Bolesława jednego z najwyższych panów niemieckich, jako syna cesarza. W tym samym roku Otton I niespodziewanie umiera zaś o sukcesję przeciw synowi Ottonowi II występuje brat stryjeczny Ottona I, książę Bawarii, Henryk II Kłótnik zabiegając o poparcie Mieszka oraz czeskiego Bolesława II i wkrótce uzyskuje to poparcie. Jednak mimo poparcia Mieszka Henryk II przegrywa i zostaje uwięziony, psują się również stosunki Mieszka z Bolesławem II, dlatego pozwala Ottonowi II po umocnieniu jego władzy najechać na Czechy i w wyniku trzeciej wyprawy Ottona II Bolesław zmuszony jest do przyjęcia zwierzchnictwa Niemiec. W 979 podobno Otton II przygotowywał również wyprawę przeciw Mieszkowi, jednak przeczy temu opis Thietmara wyjątkowo nienawidzącego Mieszka i Bolesława w swojej kronice (zawierającej więcej pobożnych życzeń niż faktów), dotyczący ślubu Mieszka z Odą, córką Margrabiego Dytryka, do którego doszło między 978 a 980 r. Thietmar potępia ślub i nie zostawia suchej nitki na Odzie i tych co doprowadzili do tego ślubu, ale dalej pisze, że nastąpił on: „Z uwagi na dobro ojczyzny i konieczność zapewnienia jej pokoju.” Co potwierdza, że to raczej cesarstwo było zagrożone przez Mieszka, a nie odwrotnie – zaś ceną za jaką kupiono ten pokój był ślub z Odą, córką drugiego po cesarzu dostojnika. W tym samym czasie w latach 980-984 Mieszko zawarł sojusz z Erykiem Zwycięskim, przypieczętowany poślubieniem córki Mieszka Świętosławy (Sygryda Storrådę), oraz ze Swenem Widłobrodym, królem duńskim (ok. 987–1014) i norweskim (987–994). Jak wykazały ostatnie badania archeologiczne wsparł go również wojskowo, umożliwiając mu stworzenie silnego królestwa duńskiego, co w przyszłości umożliwiło mu podbój Anglii i zostanie jej władcą w latach 1013–1014. Zawiązanie tego sojuszu było kolejnym krokiem przeciwko zbuntowanym księstwom, przede wszystkim Wieletom, osłabiało to również pozycję Niemców. Mimo zażegnania ryzyka zniszczenia cesarstwa prze Mieszka oraz opieki z jego strony jaką zagwarantował cesarstwu ślub z Odą, w czerwcu 983 roku połączone siły Wieletów i Obodrytów zaatakowały Niemców tak, że zatrzęsło się w posadach. 29 czerwca płonie siedziba biskupa w Havelbergu w pobliżu Łaby, 1 lipca w płonie siedziba biskupa w Brandenburgii. “Barbarzyńcy” ze wschodu przekraczają nawet Łabę, plądrują klasztor Kalbe nad rzeką Milde w pobliżu dzisiejszego Salzwedel w Saksonii-Anhalt i niszczą wiele wiosek. Plądrują Hamburg, a biskupstwo Aldenburg w Ostholstein położone naprzeciwko Fehmarn zostaje zrównane z ziemią. Jedynie dzięki ucieczce na łeb na szyję w kierunku na zachód uratowali swoje życie dostojnicy kościelni i polityczna elita. Klęska cesarstwa była tak miażdżąca, że cesarz Otton II na wieść o rozmiarach klęski umarł rażony apopleksją. Najazd był ekspedycją karną za obrazę wodza Wieletów, który wspomógł Ottona w wyprawie włoskiej, za co miał przyrzeczoną księżniczkę i której ręki mu odmówiono. Kolejnym cesarzem zostaje nieletni Otton III w imieniu którego władzę ma sprawować jego najbliższy krewny i opiekun, nie kto inny jak Henryk II Kłótnik, który ponownie próbuje sięgnąć po tron, uzyskując poparcie od Mieszka w wyniku czego Henryk osiąga swój cel. Syn Mieszka Bolesław już dawno ukończył 14 lat i według ówczesnych pojęć był już dojrzałym mężczyzną, więc Mieszko ożenił go przy tej okazji w 984 r z córką margrabiego Miśni. Niemcy stają się w tym momencie już rzeczywiście zależni od Mieszka. Kiedy Henryk II Kłótnik został władcą jego przeciwnicy na czele z teściem Mieszka stanęli za Ottonem III, w wyniku czego wybuchła wojna domowa. Wykorzystał ją czeski Bolesław zajmując Miśnię, co ostatecznie zerwało jego dobre stosunki z Mieszkiem, jednak Bolesław zawarł sojusz z Wieletami, co chroniło go przed odwetem ze strony Mieszka. Na Wielkanoc 985 r Henryk II Kłótnik podporządkował się Ottonowi III; na zjeździe tym był oczywiście Mieszko, unieważnił też tam małżeństwo Bolesława. Za uznanie nowego cesarza zażądał wojsk pod swoje dowództwo na wyprawy przeciw Wieletom, które rozpoczął w latach 985–986. W tych samych latach przyłączył też do macierzy Śląsk, który wcześniej ofiarował swojemu teściowi w zamian za zerwanie przymierza z Wieletami i przyłączenie się do niego. Następnie zawarł przymierze z Węgrami, żeniąc Bolesława z córką króla Węgier Gejzy i nadal prowadził kampanię przeciw Czechom w latach 986-987, zobowiązując Niemców do tej wyprawy. W roku 990 Bolesław Czeski organizuje wyprawę odwetową w porozumieniu z Wieletami. Oddział niemiecki śpiesząc na wezwanie Mieszka wpada na wojska czeskie i zostaje wzięty do niewoli. Bolesław żąda od Mieszka ustępstw grożąc wyrżnięciem Niemców Mieszko odpowiada, że może to uczynić, bo nie dostanie za nich złamanego szeląga. Bolesław więc zawraca, paląc okolicę, wypuszcza jednak Niemców, zapewniając im bezpieczeństwo i jest to koniec konfliktu z Czechami. Kontynuuje najazdy na zbuntowane księstwa słowiańskie, próbując zdobyć Bremę, wykorzystując do tego podległych mu Niemców. W 992 zlega złożony niemocą; jego niemiecka żona Oda, spodziewając się jego śmierci, próbuje z poplecznikami zapewnić dziedzictwo swoim synom, sporządzając Dagome Iudex, w którym powierza państwo pod opiekę papieża i wyznacza dwu swych synów jako następców, pomijając Bolesława – co świadczy o tym, że mimo lat pobytu w Polsce nie znała jej praw i zwyczajów. 25 maja 992 roku Mieszko wyzionął ducha, a jego potężne cesarstwo zostaje podzielone za sprawą Ody między synów Bolesława I Chrobrego, Mieszka i Lamberta. Jednak Bolesław natychmiast rozprawia się z nią, wyganiając ją z synami i staje się jedynym władcą, jednak to już inna historia. Mieszko I był więc ostatnim z wielkich pogańskich Cesarzy Północy, mimo iż nie udało mu się odrestaurować cesarstwa w całości – przede wszystkim przez opór potężnych Wieletów. Stworzył jednak solidne podstawy, by je odrestaurować w całości, podporządkowując sobie Cesarstwo Niemieckie i zapewniając jego koronę swojemu synowi Bolesławowi; stworzył sojusz z Duńczykami pomagając Swenowi stworzyć mocne państwo, co miało ostatecznie zmusić do powrotu do macierzy księstwa Rany, Obedrzytów a i samego Świętego Związku Wieletów – co zarazem oznaczało by przyłączenie Czech, Moraw, Słowacji i Łużyc. W istocie jego syn Bolesław został wyznaczony podczas zjazdu Gnieźnieńskiego na kolejnego cesarza Niemiec i towarzyszył Ottonowi III do Akwizgranu, gdzie otrzymał złoty tron Karola Wielkiego. Niestety Bolesław okazał się głupim królem i awanturnikiem, zaprzepaszczając wszystko, co ofiarował mu Mieszko. Czy niedostatki rozumu Bolesława wynikały ze zdrady jakiej dopuścił się względem Bogów swoich wielkich przodków [sic! – admin], czy też z powodu niedostatków rozumu ich zdradził – to kwestia na inną dyskusję 🙂 Kalendarium 963 – Gero w sojuszu z Wieletami pokonuje Łużyczan i Słupian, w efekcie przyjmują one formalnie zwierzchnictwo Niemiec, a przez to Niemcy po raz pierwszy zaczynają graniczyć z państwem Mieszka, nie dochodzi jednak do kontaktu, ani też Mieszko nie pojawia się jeszcze w kronikach niemieckich. 964 – Połączone siły Wolinian, Wieletów i Czechów, dowodzone przez Weihmana, pokonują Mieszka. Pierwsza wzmianka o Mieszku w kronikach. Widukind z Korbei, kronikarz saski, mnich z klasztoru benedyktyńskiego w Nowej Korbei, autor kroniki zatytułowanej Res gestae saxonicae sive annalium libri tres, której pisanie rozpoczął w 967 r, umieścił najstarszą wzmiankę o państwie Mieszka I, dotyczącą walk Mieszka z Wieletami po wodzą grafa Wichmana w 965 roku: „Króla Mieszka (…) za dwoma razami pokonał, brata jego zabił i wielki od niego wydobył łup.” 965 – Mieszko rozbija sojusz czesko-wielecki, gwarantując Czechom nietykalność ze swojej strony i obronę przed Niemcami; zawiera sojusz z Bolesławem Okrutnym, królem Czech, pieczętując to zawarciem ślubu z Dobrawą i powierzając Czechom w lenno Śląsk. W wyniku tego Czechy praktycznie uniezależniają się od Niemiec. Ze swojej strony Bolesław Okrutny zobowiązuje się do wspierania Mieszka, z czego solidnie wywiązuje się do końca panowania. 967 – Mieszko wspierany przez wojska czeskie wciąga w pułapkę i unicestwia siły Wieletów i Wolinian, podporządkowując sobie tym samym ujście Odry. 972 – Mieszko wciąga w zasadzkę wojska cesarstwa i 24 czerwca 972 pod miejscowością Cidini wycina je w pień, darując życie tylko Hodonowi i Zygfrydowi, by powiadomili cesarza o totalnej klęsce i fakcie, iż cesarstwo znalazło się na jego łasce. 15 lipca 972 umiera teść Mieszka, Bolesław Okrutny, a rządy w Czechach przejmuje jego syn Bolesław Pobożny. 973 – Następuje zjazd w Kwedlinburgu, gdzie Mieszko wymusza na cesarzu adoptowanie Bolesława na cesarskiego syna poprzez słowiańską ceremonię postrzyżyn; z drugiej strony włosy Bolesława zostają wysłane do Rzymu dla przypieczętowania aktu przez papieża. W zamian zobowiązuje się on oszczędzić Cesarstwo Niemieckie i w geście dobrej woli pozwala zachować Niemcom ziemie Łużyczan i Słupian jako lenno. W tym samym roku 7 maja 973 Otton I zostaje otruty w Memleben, zapewne przez opozycję niezadowoloną z zawartego układu. 974 – Henryk II Kłótnik przy wsparciu Bolesława II Czeskiego próbuje obalić Ottona II i sięgnąć po tron niemiecki, co oznacza praktycznie zerwanie przez Bolesława II Czeskiego sojuszu z Mieszkiem. Prawowity następca tronu Otton II, przez adopcję brat Bolesława Chrobrego, był gwarantem dotrzymania umowy, którą Mieszko zawarł z jego ojcem. Po wyjeździe Mieszka z Kwedlinburga Bolesław II Czeski popiera jednak Henryka przeciw Ottonowi II; przewrót się nie powiódł i Kłótnik zostaje uwięziony. 975 – Cesarz Otto II za zgodą Mieszka zaatakował Czechy, jednak bez powodzenia. Jest to potwierdzeniem zerwania sojuszu z Czechami po zdradzie Bolesława II, inaczej Otton II nie odważył by się na ten krok, gdyż oznaczało by to wystąpienie przeciwko potężnemu Mieszkowi, który zobowiązany by był bronić Czechów. 976 – Henryk II ucieka z więzienia, powraca do Bawarii, gdzie zbiera stronników i staje na czele buntu przeciwko Ottonowi II. Na przełomie lipca i sierpnia 976 roku następuje wyprawa Ottona II, który pozbawia Henryka II księstwa bawarskiego, dalej uderza na Czechy, jednak ta wyprawa zakończyła się niepowodzeniem.. 977 – Umiera Dobrawka i cesarz próbuje zawrzeć sojusz z Mieszkiem, obawiając się jego najazdu na osłabione cesarstwo oraz pragnąc by Mieszko zachował neutralność; rozmowy idą w dobrym kierunku mimo jednomyślnego sprzeciwu Kościoła, protestującego przeciwko wydaniu Ody za poganina. 978 – Otton najeżdża Czechy przy wsparciu Mieszka, zmuszając je do uległości. W celu przypieczętowania sojuszu w tym samym roku pośpiesznie wydana zostaje za Mieszka Oda, córka Dytrycha, drugiego po cesarzu pana w Niemczech, dzięki czemu Niemcy unikają najazdu, jakim grozi Mieszko w przypadku nie dotrzymania umowy. Przyznaje to nawet nienawidzący Mieszka Thietmar pisząc, że było ono konieczne dla ratowania jego ojczyzny: ”Znaleziono właściwy sposób przywrócenia zgody. Albowiem dzięki Odzie powiększył się zastęp wyznawców Chrystusa, powróciło do ojczyzny wielu jeńców, zdjęto skutym okowy, otwarto wrota więzień przestępcom.” 982 – Otton II poniósł klęskę w bitwie z Saracenami w Italii i nie dotrzymuje umowy zawartej z Wieletami, którzy wsparli go w tej wyprawie. 983 – Wieleci najeżdżają i pustoszą Niemcy; rozmiar najazdów jest tak wielki, że dowiedziawszy się o tym Otton II umiera z przerażenia. 984 – Korzystając z ruiny cesarstwa Czesi ponownie popierają Henryka II przeciw małoletniemu Ottonowi III i zajmują Miśnię. Mieszko przywraca władzę Ottonowi III, zmuszając do rezygnacji Henryka II, a Niemcy praktycznie stają się lennikami Mieszka. 985 – Mieszko organizuje wyprawę przeciw Wieletom, potencjalnym sojusznikom Czechów; organizuje najazd na wiarołomnych Czechów, odbierając Miśnię i Śląsk. 986 – Zjazd w Kwinedenburgu owocujący zorganizowaniem przez Mieszka dwóch kolejnych wyprawach wojennych przeciwko Wieletom i Czechom. Niemcy znajdują się praktycznie pod władzą Mieszka. 990 – Czechy w sojuszu z Wieletami próbują najechać Śląsk, biorą w niewolę wojska niemieckie śpieszące na rozkaz Mieszka i grożą egzekucją jeńców niemieckich. Mieszko wzgardliwie zachęca do egzekucji podległych mu niemieckich jeńców, którzy dali się haniebnie pojmać. Czesi wypuszczają jeńców i wycofują się. 991 – Ostatnia wyprawa Mieszka przeciw Wieletom, nieudane oblężenie Brenny. 992 – 25 maja Mieszko zostaje prawdopodobnie otruty przez Odę, która tworzy fałszywy dokument Dagome iudex mający zapewnić sukcesję jej synom, dzieląc Polskę między nich z pominięciem Bolesława. Współcześnie zupełnie bezpodstawnie przyjmuje się jakoby w 966 r Mieszko przyjął chrzest od strony Czechów, co jest zupełnie niemożliwe. Przyjęcie chrztu przez Mieszka nie miało by żadnego sensu, zagroziło by jego władzy i zraziło wszystkich sąsiadów, którzy w owym czasie byli poganami . Sam Bolesław Okrutny, ze strony którego miałby rzekomo Mieszko przyjąć chrzest, w istocie był poganinem. Był on synem Drahomiry, która po śmierci męża w 921 roku, wspierana przez niego, przywróciła w Czechach pogaństwo, zniszczyła kościoły oraz wygnała duchowieństwo chrześcijańskie. Pod wpływem najazdu władców niemieckich, zaniepokojonych o swoje wpływy w osobach Arnulfa, księcia Bawarii oraz króla Henryka I, Drahomira wraz z Boleslawem ostatecznie została zmuszona oddać władzę prawowitemu następcy tronu – 13-letniemu wówczas Wacławowi, którego następnie na polecenie Bolesława zamordowano w 935 roku, w wyniku czego Bolesław objął tron. Gdyby Mieszko przyjął chrzest, było by to wiekopomne wydarzenie i zostało by to uwiecznione w kronikach czeskich jak i niemieckich, oraz w samym Rzymie – tymczasem żaden z kronikarzy o tym nie wspomina. Dopiero pół wieku później w kronice Thietmara słynącego z nienawiści do Mieszka jak i Boleslawa oraz przekręcania faktów na ich niekorzyść, spotykamy pierwszą wzmiankę o rzekomym chrzcie, który miał nastąpić za sprawą chytrości Dobrawki, która przez trzy lata łamała posty udając pogankę, by dal jej Mieszko posłuch i przestał być wrogiem chrześcijan i w końcu przekonała męża. Przeczą takiej żarliwości religijnej Dobrawki źródła czeskie opisując ją bardzo niepochlebnie. Bruno z Kwerfurtu arcybiskup, święty i misjonarz na ziemiach polskich, współczesny Tietmarowi, nie potwierdza tej historyjki, mimo iż z lubością rozpisywał się o nawróceniach. Przeczy również temu brak kanonizacji Mieszka, która w takich przypadkach była żelazną zasadą – tak więc fakt, iż Mieszko do końca został poganinem, nie budzi wątpliwości i było to oczywiste dla wszystkich nawet w o wiele późniejszych czasach, o czym świadczy epitafium Chrobrego. Co do tego iż Thietmar, przepełniony nienawiścią do Mieszka oraz fanatyzmem religijnym, zawsze mniej lub bardziej rozmijał się z prawdą pisząc o nim, nie budzi wątpliwości żadnego historyka – dlaczego jednak kłamał w tej sprawie? Otóż chrzest Mieszka byłby bardzo na rękę kościołowi niemieckiemu, uwiarygodniając różne fałszerstwa, których ten się dopuszczał, aby wykazać jakieś prawa do ziem na wschodzie i był to jedyny powód kłamstwa Thietmara dokonanego dla dobra Kościoła, co oczywiście nie przeszkadzało mu później pisać, że dzięki Odzie, która przybyła do Polski, powiększył się zastęp wyznawców Chrystusa – ani nazywać Bolesława półpoganinem przez wzgląd na zatwardziałość w pogaństwie Mieszka. Biorąc jednak nawet za dobrą monetę oczywiste kłamstwa Thietmara, rzekomy chrzest i tak należało by przesunąć na minimum 969. W rzeczywistości oficjalny „Chrzest Polski” czyli początek chrystianizacji miał miejsce w 999 r za sprawą Bolesława Chrobrego i wynikał on z przyczyn politycznych – by Bolesław mógł przyjąć godność cesarską, stając się „Cesarzem całego chrześcijaństwa”, co nastąpiło na zjeździe gnieźnieńskim, kiedy Otton III przekazał mu insygnia cesarskie, co potwierdził w Akwizgranie przekazując mu tron Karola Wielkiego. http://dragontn.blog.pl Share this: E-mail This entry was posted on 2014-10-20 (poniedziałek) at 06:00:37 and is filed under Historia. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, lub trackback from your own site. Odpowiedzi: 16 to “Mieszko I – ostatni pogański cesarz Północy” 1.Polak Stanisław said 2014-10-20 (poniedziałek) at 07:11:20 „Wszyscy językoznawcy zgadzają się bez cienia wątpliwości, że nazwa „Wielkopolska” jest nazwą wtórną a pierwotnie „Polską” nazywano ziemie zwane dziś „Małopolską”; później pierwotną „Polskę” nazwano wtórnie „Małopolską”.” Okazuje sie, ze nie wszyscy. Jest szybko rosnaca grupa takich, ktorzy dostrzegaja, ze Wielkopolska jest oryginalna nazwa tej ziemi, i oznacza doslownie Ziemie Wielkich ‚pole’ to nazwa rejonu administracyjnego – jak w starozytnej Helladzie, oznaczalo ‚miasto-panstwo’, i na calym swiecie ten schemat jest stosowany. Oczywiscie, w kraju zalesionym jak nasz wyrabene miejsce pod osiedle nie kojarzylo sie z rejonem administracyjnym, ale z drogocennym kawalkiem uprawnej ziemi, wiec u nas slowo ‚pole’ zyskalo dodatkowe znaczenie semantyczne, nie spotykane np. w krajach bezlesnych. Pradawna stolica Wielkopolski byl Kalisz, zapisywany po lacinie jako ‚Calissia’, czyli po naszemu ‚Galicja’ co znaczy doslownie ‚Miejsce Gigantow’ (‚kal’, ‚gal’ to w starozytnych jezykach ‚kolos’, ‚gigant’, u nas przetrwal w slowie ‚galant’ ale juz w nieco innym odcieniu). Czego znakomita wiekszosc jezykoznawcow nie analizuje wcale, to np. fakt, ze staropolska wymowa slowa ‚wielki’, brzmiala bardziej dokladnie ‚wielgi’, i w Europie bylo wiele rejonow, gdzie zyly plemiona takich wlasnie ‚wielgich’, bardzo roslych ludzi, bezposrednich potomkow po gigantach Tytanach (Teutonach) przybylych tu z Hellady ze Sparty po przegranej slynnej wojnie z Olimpianami, znanej jako Gigantomachia. Do najbardziej znanych takich rejonow, np. na mapach rzymskich, nalezy wlasnie Wielkopolska, ale rowniez rejon delty Wisly i rejon dzisiejszej Belgii i wiele wiele Galii i Galicji (nasz Halicz). Wszystko oznaczalo Kraje GAlow, czyli Gigantow. Nb. poniewaz lacinnicy maja tradycyjnie problem z zapisywaniem oryginalnej mowy Europy, jaka byla nasza mowa, Jezyk Staropolski, wiec kopiowali nasza nazwe ‚Wielgie’ po swojemu i wyszla im ‚Belgiae’! Przez te ich przekoslawione zapisy czeka nas generalna rewizja calej historii, ktora m.in. przez to jest bledna w 90%, poniewaz cala zachodnia Europa, jako znacznie mlodsza kultura, pokryla swym nazewnictwem nasze oryginalne starodawne brzmienia i to dokladnie sciemnia obraz calosci. 2.Józef Piotr said 2014-10-20 (poniedziałek) at 07:59:06 Ciekawe jest historia prezentowana tutaj: Historia Polski to co najmniej 3500 lat dziejów. A poniżej lista żródeł które przywołuje autor referujący historię na filmie. Przedkatoliccy królowie Polan według Długosza,biskupów Boguchwała i Kadłubka,kroniki Franciszkańskiej i Bielskiego, i o Imperium Polan.. Najwiecęj alternatywnych wersji cudów związanych z otrzymaniem korony przez Piasta podają Bielski i Długosz w rozdziale o Piaście. Link do Kroniki Bielskiegohttps://archive.org/details/kronikapo… Link do Kroniki Wielkopolskiej http://historiapolski.eu/kronika-lech…. Kronika Kadłubkahttp://poetica.freehost.pl/kronika.html Kronika Długosza http://www.polona.pl/item/192557/4/ Link do Białczyńskiego który zajmuje się naukowo genetyką i pochodzeniem Słowian a ponadto wyjaśnia kosmiczną naturę bogów czczonych przez Polan.http://bialczynski.wordpress.com/slow… Dla chcących nabyć kroniki Bielskiego linkhttp://www.amazon.co.uk/Marcin-Bielsk… O pochodzeniu Polan źródła http://wieczorna.pl/tajemnice-histori… Dzieje Słowiańszczyzny” które obejmują wojny Popielidów z Rzymem.Słowiańsko/Sarmackie imie Popiela I było Ariowit, którego Rzymianie nazywali Ariovistus.Współcześni historycy z Ariovistus zrobili Jarowit. Ariowit po ślubie z córką/siostrą J.Cezara przybrał rzymskie imie Pompiliusz. Z Pompiliusza/Ariowita polska tradycja zrobiła Popiela I. O wojnach Ariovistusa z Cezarem tu w Dziejach Słowiańszczyzny: https://archive.org/details/dziejesow… Zainteresowanym życzę owocnej lektury. 3.Jurgen Klops said 2014-10-20 (poniedziałek) at 10:16:48 Niektóre linki sie nie wkleiły przez brak spacji, jak możesz to podaj jeszcze raz bo ciekawe to wszystko 🙂 4.Jurgen Klops said 2014-10-20 (poniedziałek) at 10:24:52 ” Jak wiemy u Słowian, mimo iż zazwyczaj wybierano księciem najstarszego syna poprzedniego władcy, o wyborze księcia zawsze decydował powszechny wiec starszyzny rodów, która też mogła w dowolnym momencie pozbawić księcia władzy, ponadto by być pełnoprawnym księciem konieczne było również zatwierdzenie przez kapłanów i zwyczaj ten był utrzymywany w większości księstw słowiańskich jeszcze 200 lat po śmierci Mieszka. Władza książąt była więc niepewna i musieli oni się ściśle wywiązywać ze swoich obowiązków, zapewniając poddanym pomyślność. Książę jednak nie mógł nic poddanym narzucać ani nic wymuszać, jego obowiązkiem było dbanie o wszystkich poddanych – szczególnie tych najsłabszych, których ród nie był dostatecznie silny – był więc raczej sługą rodów, a na pewno nie ich panem w sensie znanym z innych kultur czy innych czasów. ” Polacy mają we krwi opór przeciwko władzy centralnej. Wynika to z faktu, że nasi przodkowie stworzyli sprawiedliwy system, w którym władca był wybierany na drodze wspólnej umowy, był raczej sługą ludu, niż jego panem i mógł zostać odwołany, jeśli zawiódł swój lud. Ta wspaniała cywilizacja zachodnia, którą każe sie nam uwielbiać, przyniosła natomiast Polsce zdegenerowany ustrój, w którym banda pół- niewolników na dole piramidy pracuje na cwaniaków z wyższych szczebli tejże piramidy. A oni tych na dole mają głęboko w d… 5.MatkaPolka said 2014-10-20 (poniedziałek) at 13:26:01 Słowianie ZACHODNI – NAPADANI I WYPĘDZENI 6.MatkaPolka said 2014-10-20 (poniedziałek) at 13:27:50 SŁOWIAŃSZCZYZNA ZACHODNIA w X w 7.MatkaPolka said 2014-10-20 (poniedziałek) at 13:28:49 ROZWOJ POLSKI – B CHROBRY ZIEMIE UTRACONE 8.MatkaPolka said 2014-10-20 (poniedziałek) at 13:29:30 EKSPANSJA NIEMIECKA 9.MatkaPolka said 2014-10-20 (poniedziałek) at 13:31:09 MIASTA Polskie 10.Jurgen Klops said 2014-10-20 (poniedziałek) at 14:27:50 ” Nazwa Wallowie –”Wieleci” pochodzi od największego, głównego ramienia delty rzeki Renu, dziś nazywanego – Waal tzn. słow. Walny – silny, Wali, Weli – wielki, nad którym siedzieli. (Mapa II) W dzisiejszych Niemczech pozostały po nich liczne nazwy miejscowości, gór, rzek rozrzuconych między Renem, i Łabą jak np.: Gorinchem – Gorzyń, Wuppertal (wupper – wyprzała, tal. germ. – dolina), Koblencja (słow. Kob. – łęg, styk łęgów, Mozeli i Renu), Zwolle (zwoleń), Bielefeld (słow. – topielisko, feld – germ. Pole), Osnabruck (osna słow. Ość, bruck – germ. most, Most na rzece Ośnie), Groningen (groń – słow. Grań, krawędź), Bremen (słow. Bremno od brzemię – ciężar, mno – wymiana, miejsce wymiany ładunków – port). Hamburg (serb. chum – wzgórze, burg germ. gród, grodowe Wzgórze). Solingen – słow. su – przy, ling – łęgi, Przy łęgach. Gronau – słow. groń – graniczny, au – germ. strumień. Lingen – Łęgi. Wipperfurt, wipper – słow. wyprzały, furt – germ. bród, Camen – kamień. Koesfeld, koes – słow. kos, feld – germ. pole, pole Kosa (ptaka – nazwisko). Kempen – kępy. Bieshaim, bies – słow. diabeł, heim – germ. siedlisko. Wipper – Wyprza – rzeka – od oparzelisk. Lippe – lipień – słow. ryba. Ost i West – falen – wschodni i zachodni Walowie – „Weleci”. Rothaar, rot – germ. czerwony, haar – słow. hary – góry. Hornisgrinde – górna grzęda (hora – góra, grinde – grzęda, grzbiet. Sarnensee (Szwajc.) sarnie jezioro i osiedle. Triberg – trzy góry. Bieler See – bielne jezioro. Stromberg, strom – stroma, berg – germ. góra. Straelen – os. Strzały nad rzeką Maas, 1. Dopł. Renu. Itd. „ 11.Jurgen Klops said 2014-10-20 (poniedziałek) at 14:32:28 Berlin natomiast, z tego co mi wiadomo oznacza tyle, co łacha piasku na środku rzeki w dawnej słowiańskiej mowie. Nawiasem mówiąc, nigdy nie udało mi sie rozgryźć nazwy Lublin. Przewodnicy w czasie Jarmarku Jagiellońskiego tłumaczą żartobliwie, że kiedyś jakiś książe trafił do tego grodu i poprosił o coś do jedzenia. Powiedzieli mu „szczupak lub lin ” i został Lublin. Oczywiście robią sobie jaja. Jak ktoś wie, o co chodzi z Lublinem, niech napisze. 12.Romank said 2014-10-20 (poniedziałek) at 14:50:30 a11/ Berlin///od barlo..berlo….barlog ..kepa sucha na bagnie porosnieta wysokimi trawami legowisko dla dzikich bydlat…na bagnach.. zwlaszcza ssakow wiekszych. wilki, niedzwiedzie 13.Przecław said 2014-10-20 (poniedziałek) at 15:00:10 #13. Barłóg od „bar-łoże”, czyli legowisko niedźwiedzia. Na filmie „treborok” jakiś Moskal tłumaczy, że niedźwiedź to „bar” w d.słow. Nie sprawdzałem, póki co wierzę na słowo. 14.Przecław said 2014-10-20 (poniedziałek) at 15:16:00 Rzeka Rhein- Ryń, Main – Męń/Mień, miasto Mainz /łac.Mogidundum. – Meńsk/Minsk od ujścia rzeki Meń, jest to chyba najstarsze znane miasto w Niemczech, miało wprawdzie swoją rzymską nazwę, która jednak nie była pierwotną nazwą. Pani Klops, dobra robota. Czy te nazwy z #10 są wg.własnego opracowania, czy zaczerpniętę skądś ? O ile pamiętam, Kozierowski ograniczył swój spis do terenu b.NRD ? 15.MatkaPolka said 2014-10-20 (poniedziałek) at 16:06:46 Słowianie Całego Świata Łączmy Się. https://www.facebook.com/SlowianieCalegoSwiataLaczmySie Słowianie Liczba ludności % ludności słowiańskiej ogółem Rosja 122, 500 000 – 85,3% , Ukraina 50, 568 000 – 96,6% , Polska 38, 032 000 – 98,7% Czechy 10, 197 000 – 98,6%, Białoruś 10, 157 000 – 98,1%, Bułgaria 7, 500 000- 88,5% Serbia 6, 155 100 – %85,0- Kazachstan 7, 563 000 – 44,0% , Słowacja 4, 658 000 – 87,4% Chorwacja 4, 423 000 – 91,7%, Bośnia i Hercegowina 3, 515 700 – 97,8% Słowenia 1, 882 000 – 94,2%, Macedonia 1, 510 000 – 73,2%, Czarnogóra 506 000 – 81,6%, Mołdawia 1, 234 000 – 28,3%, Łotwa 1, 171 000 -44,0%, Litwa 689 000 -18,1%, Estonia 552 000 – 35,2%, Kirgizja 1, 088 000 – 24,0%, Tadżykistan 480 000 – 8,4%, Azerbejdżan 459 000 – 6,2%, Turkmenistan 408 000 – 9,5%, Uzbekistan 1 928 000 – 9,1% Niemcy 2, 025 000 – 2,5% Gruzja 346 000 – 6,3%, Grecja 186 000 – 1,8%, Węgry 140 000 – 1,3%, Włochy 180 000- 0,3%, Rumunia 172 000 – 0,8%, Kosowo 97 300 – 5,3% ,Albania 5 000 – 0,2% Austria 63 000 – 0,8% Altogether – Total 280, 390 100…similar, white people using similar language with 60%. common words podobnych do siebie nawzajem ludzi bialych, majcych w uzyciu pona 60% slow wspólnych. Jak łatwo Niemiec i Żyd potrafi napuścić na siebie Słowian – odnieść korzyści i panować – jak łatwo za nos nas wodzi. Celem niemieckiej polityki jest skłócenie i napuszczanie na siebie dwóch BRATNICH NARODÓW NIECH SIĘ SŁOWIANIE NAWZAJEM POZABIJAJĄ – dla uciechy i korzyści Niemca i Żyda SŁOWIAŃSKA POPULACJA EUROPY TO BLISKO 300 MLN TO 3/5 LUDNOŚCI EUROPY NAS JEST DUŻO ICH JEST MAŁO Rosja i Polska – (tereny Ukrainy okupowane przez Żyda) – to dwa największe słowiańskie supermocarstwa – państwa bogate surowcowo i wyjatkowo uzdolnione narody – tłumione i ubezwłasnowolniane przez znacznie słabszego wroga. Czy to w Polsce czy na Ukrainie wystarczy KILKU ŻYDÓW – oplacanych przez Niemców i Żydów wymienić – i WSZYSTKO SIĘ ZMIENI. Przeciez czy to w Polsce czy na Ukrainie kilku zydow nie walczy o „Wolność dla Narodu” a o PODPORZĄDKOWANIE narodu Niemiec i Usrael ciagle nam wsadzają rząd i przywódcę na czele – czas to zmienić – przegnać tych AGENTÓW ŻYDOGERMANIZMU – podporządkowuja wojsko przeciw narodowi używaja w interesie żydowskich wojen Polska i Rosja Ukraina są ustawicznie konfliktowane przez ich wrogów – Niemców i Żydów – i wzajemnie na siebie napuszczane – Najlepszym przykładem sa wydarzenia na Ukrainie i te współczesne i te z okresu II wś – Przychodzi czas przebudzenia, – dlaczego Niemcy i żydzi mają ciągle roszczenia i uważają ze wszystko co zrabowali to jest ich i Koniec SŁOWIAŃSKA SIŁA 16.MatkaPolka said 2014-10-20 (poniedziałek) at 16:08:03 Wojska Słowiańskie Można używać typowych tagów HTML, np. wytłuszczenie, kursywa, itp. Wprowadź swój komentarz do tego pola…Wprowadź swój komentarz do tego pola… Gravatar Logo WordPress.com Zdjęcie z Twittera Facebook photo Google+ photo « Ślady zaawansowanej techniki sprzed tysiącleci
  4. JO pisze:

    Palili, łupili, zabijali. Ale też wynaleźli centralne ogrzewanie.

    Posted by Marucha w dniu 2014-10-17 (piątek)

    Do oryginalnego artykułu dodano w nawiasach komentarze MatkiPolki, aktywnej uczestniczki na forum Gajówki – admin.

    Gdy 15 lipca 1410 roku na polach pod Grunwaldem Władysław Jagiełło pokonał wojska krzyżackie, jednocześnie złamał potęgę państwa rycerzy-mnichów, które było u szczytu swojej potęgi. O korzeniach Zakonu Szpitala NMP Domu Niemieckiego w Jerozolimie, ich wędrówkach po Europie, o tym, jak się bogacili, handlowali i jak żyli w swoich zamkach, pisze Karolina Sternal.

    Rozległe, zalane słońcem pola. Na jednym ze wzniesień, pod wielkim sztandarem Królestwa ze znakiem orła białego stoi król. Po drugiej stronie widać rozciągniętą linię rycerzy w białych płaszczach z czarnymi krzyżami.

    W pewnym momencie z tej zakutej w stal armii wysuwa się w kierunku polskiego monarchy kilku konnych. Gdy są już blisko, dwóch z nich zsiada i pieszo podchodzi do władcy, niosąc dwa nagie miecze. I wtedy padają te słowa: „Mistrz Ulrich wzywa twój majestat, panie, księcia Witolda na bitwę śmiertelną i aby męstwo wasze, którego wam widać brakuje, podnieść, śle wam te dwa nagie miecze”.

    Butni Krzyżacy wbijają miecze w ziemię, a Jagiełło po chwili ciszy spokojnym, ale pewnym głosem odpowiada: „Mieczów ci u nas dostatek, ale i te przyjmuję jako wróżbę zwycięstwa, którą mi sam Bóg przez wasze ręce zsyła”.

    To kadry z filmu „Krzyżacy” na podstawie powieści Henryka Sienkiewicza. Tak według pokrzepiciela polskich serc wyglądał początek jednej z największych bitew średniowiecznej Europy.

    Dwa miecze – historia autentyczna – przez następnych ponad czterysta lat były dla Polaków dowodem ich siły i potęgi. Podczas ceremonii koronacyjnych na Wawelu były niesione przed królami jako symbol Rzeczpospolitej Obojga Narodów.

    W 1795 roku żołnierze pruscy rabujący Skarbiec Koronny, nie mając świadomości ich znaczenia, nie ukradli mieczy podarowanych Władysławowi Jagielle przez wielkiego mistrza krzyżackiego. Niestety, ponad pięćdziesiąt lat później, patrol żandarmerii carskiej znalazł je na plebanii we Włostowicach i zarekwirował jako nielegalną broń. Wiadomo, że wywieziono je do Zamościa i od tej chwili ślad po dwóch nagich mieczach, które miały przynieść sromotną klęskę Litwinowi, który został polskim królem, a dały mu wielkie zwycięstwo, zaginął. Do dzisiaj nie wiadomo, co się dalej z nimi stało.

    Nie ma natomiast wątpliwości, jakie były losy człowieka, który prawdopodobnie podsunął Ulrichowi von Jungingen pomysł na to, jak upokorzyć króla Polski. Był nim komtur Tucholi Heinrich von Schwelborn. Krzyżak na znak swego rzekomego męstwa zawsze woził przed sobą dwa miecze. Zabrakło mu go jednak pod Grunwaldem. Gdy losy bitwy były już przesądzone, uciekł z pola walki. Zginął ścięty przez harcowników, którzy dopadli go pod Falkowem koło Susza.

    Zanim jednak zwycięstwo Władysława Jagiełły pod Grunwaldem zapoczątkowało powolny upadek krzyżackiego państwa, przez ponad dwa wieki rycerze-mnisi budowali swoją potęgę i zasobność.

    Początek Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie sięga trzeciej wyprawy krzyżowej do Ziemi Świętej, którą powiódł z Niemiec cesarz Fryderyk I Barbarossa. Jego śmierć w trakcie pochodu spowodowała rozłam wśród krzyżowców. Większość zawróciła, jednak część dotarła pod Akkę, którą oblegali wspólnie z rycerstwem francuskim i angielskim.

    Konieczność zajmowania się poległymi, rannymi i chorymi stały się powodem, dla którego papież Klemens III w 1191 roku zatwierdził zakon niemieckich szpitalników. Zaczęli do niego wstępować niezamożni niemieccy rycerze, a bogaci czynili nadania na jego rzecz. Gdy w 1197 roku kolejna grupa krzyżowców z Niemiec dotarła do Ziemi Świętej, pod Akką zastała już szpital polowy.

    Zakon zaczął także zabiegać o przywileje. Jednym z nich było wyjęcie spod jurysdykcji biskupa, co w praktyce oznaczało, że podlegał bezpośrednio papieżowi. Pozwalało także na samodzielny wybór przełożonego – mistrza. Nazwa Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie nawiązywała do pierwszego niemieckiego szpitala w Jerozolimie. Dzisiaj nie ma już po nim żadnych śladów.

    Zachowały się natomiast ruiny krzyżackiego zamku Montfort w Izraelu, który był siedzibą wielkiego mistrza zakonu. Gdy w 1291 roku upadała Akka, ostatnia twierdza chrześcijańskiego Królestwa Jerozolimy, Krzyżacy opuścili także swój zamek, a ośrodkiem ich władzy stała się Wenecja.

    Podwaliny pod przyszłą potęgę Krzyżaków położył Herman von Salza. Niewiele wtedy znaczący Rycerze teutońscy, bo także pod taką nazwą funkcjonowali w ówczesnym świecie, potrzebowali wielkiego mistrza o dobrym zmyśle politycznym i organizacyjnym. I takim właśnie człowiekiem był von Salza. To on, jeszcze przed upadkiem Królestwa Jerozolimy, wyczuł, że zakon musi znaleźć sobie nowe miejsce. Rozwiązaniem było wystosowane przez króla Węgierskiego Andrzeja II w roku 1211 zaproszenie do nękanego przez Kumanów Siedmiogrodu. Król nadał Krzyżakom ziemie, a ci bardzo szybko przybyli do Węgier wraz z niemieckimi osadnikami. Z czasem wybudowali pięć kamiennych zamków i zaczęli powiększać swoje włości.

    Mijały lata, a zakon zaczął być solą w oku węgierskich panów, którzy zażądali od króla usunięcia z kraju Niemców. Pierwotnie Andrzej II odmówił. Jednak, gdy w 1225 roku Herman von Salza wyjednał od papieża objęcie ziem zakonnych jego protektoratem – co w praktyce oznaczało wyjęcie ich spod królewskiej jurysdykcji – władca wpadł w gniew. Wojsko pod wodzą królewskiego syna wypędziło zakonników z kraju.

    Niebawem do wielkiego mistrza nadeszło kolejne zaproszenie. Tym razem od księcia Konrada Mazowieckiego. Był rok 1226. Dominium księcia Konrada było systematycznie napadane przez pogańskie plemiona Bałtów. Organizowane przez książąt z rodu Piastów wyprawy krzyżowe nie przynosiły efektów. Ziemie były plądrowane, ludność zabijana bądź uprowadzana w niewolę, a osady palone.

    Herman von Salza postanowił więc skorzystać z zaproszenia . Jednak tym razem działał bez pośpiechu. Najpierw wyjednał u cesarza Fryderyka II nadanie całego terytorium Prus swojemu zakonowi, co zakończyło się powodzeniem. Konrad Mazowiecki nie wiedział o tym, dlatego pertraktacje pomiędzy nim a zakonem trwały nadal. Wreszcie w 1230 roku w Kruszwicy podpisano traktat, na mocy którego książę przekazał Krzyżakom ziemię chełmińską oraz wszystkie przyszłe zdobycze w Prusach.

    [Nieprawda. Swoją działalność w Polsce zaczęli od sfałszowania dokumentu nadającego im ziemię chełmińską – MatkaPolka].

    W ten sposób wczesną wiosną nad Wisłą pojawili się rycerze z czarnym krzyżem na białych płaszczach. To właśnie od nich wzięła się polska nazwa Zakonu Szpitala NMP Domu Niemieckiego w Jerozolimie – Krzyżacy.

    Rok później, na lewym brzegu rzeki, rycerze-mnisi założyli swoją pierwszą bazę Thorn, czyli Toruń. Podbój całych Prus zajął im następne pół wieku. Zakon, przy wsparciu europejskich władców i rycerstwa, zdobywał kolejne krainy zajmowane przez pogańskie plemiona. Nawracanie, gdyż taki był oficjalny cel wypraw, polegało na gromadnym chrzczeniu i wprowadzaniu zakonnej jurysdykcji. Opornych wycinano w pień, dzieci i kobiety trafiały w niewolę, a dobytek niszczono.

    Zakon nie troszczył się także o dalszą opiekę duchową nad nawróconymi, natomiast bezwzględnie ściągał daniny. Stosunki sąsiedzkie z polskimi książętami układały się poprawnie do czasu, gdy w 1308 roku Krzyżacy wkroczyli na chrześcijańskie Pomorze Gdańskie. Zajęcie bogatego Gdańska oraz najazdy, grabieże i pustoszenie innych polskich ziem, doprowadziło do tego, że przez cały XIV wiek pomiędzy zakonem a Polakami trwała nieustająca wojna. Szalę przechyliła bitwa pod Grunwaldem, o wyniku której zdecydowało nie tylko męstwo wojska pod wodzą Władysława Jagiełły, ale także jego mądrość i zmysł militarny.

    W 1309 roku wielki mistrz po raz kolejny przeniósł swoją siedzibę. Tym razem do Malborka, który jednocześnie stał się stolicą państwa krzyżackiego. Wprawdzie było to państwo zakonne, ale funkcjonowało jak wszystkie ówczesne feudalne struktury władzy. Pod tym względem można powiedzieć, że stanowiło nawet niedościgniony wzór. Na samej górze drabiny stał wielki mistrz, którego władza była absolutna. Wspierali go rycerze zakonni. Wielki komtur zajmował się gospodarką, wielki marszałek sprawami wojny, wielki szpitalnik polityką zagraniczną, wielki skarbnik odpowiadał za finanse, wielki szafarz za handel, a wielki mincerz zajmował się nie tylko biciem monet, ale także dbał o stan twierdz, uzbrojenie wojska i konie. Każdy rycerz otrzymywał zbroję, konia i pełen rynsztunek. Pochodzili z niemieckiej szlachty, a wstąpienie do zakonu zwalniało ich z odpowiedzialności nawet za najpoważniejsze zbrodnie.

    Niższy szczebel drabiny stanowili księża, następnie byli bracia zakonni i tzw. półbracia, jeszcze niżej byli mieszczanie i chłopi. Sam dół drabiny zajmowali niewolnicy.

    [Polska miała swoje struktury administracyjne, często lepsze – i starsze. Już za Popielidów byliśmy państwem dobrze zorganizowanym. Zaproszenie Krzyżaków to największy błąd: po co oddawać coś obcym, kiedy mieliśmy własne? – MatkaPolka]

    Podstawową jednostką administracyjną była komturia. Komtur zarządzał zamkiem, otaczającym go grodem oraz ziemiami przynależnymi do komturii. Krzyżacy założyli 93 miasta, wznieśli dziesiątki kościołów oraz około 120 zamków warownych. Większość z nich na terenach dzisiejszej Polski, pozostałych należy szukać w Rosji, Estonii, na Litwie i Łotwie. Zaledwie kilka zbudowali w Niemczech, Czechach i w Rumunii. Budowali także młyny, browary, piece do wytopu żelaza, kuźnie, huty szkła, garbarnie, cegielnie oraz inne zakłady, dzięki którym mogli prowadzić wielkie inwestycje budowlane oraz wojny i podboje. Rozwijali także infrastrukturę drogową, wznosili mosty, przystanie rzeczne i porty.

    [Większości zamków Krzyżacy NIE budowali, a zagarniali od Polaków – MatkaPolka]

    Zajmowane przez Krzyżaków tereny były zasiedlane ściągającymi z Niemiec rycerzami oraz chłopstwem. Osadnicy osuszali bagna, wycinali lasy, stawiali domy, kościoły, uprawiali ziemię i hodowali zwierzęta. Własne gospodarstwa prowadzili także rycerze-mnisi. Krzyżacy nie stronili też od handlu, ich sieć agentów handlowych sięgała od Rusi, przez Polskę aż po Anglię. Eksportowali zboże, miód, drewno, wosk, bursztyn, futra. Sprowadzali natomiast broń, sukno, sól i śledzie oraz wina i przyprawy korzenne.

    Przy zdobywaniu korzyści majątkowych nie wahali się przed oszustwem. Dotyczyło ono na przykład bitych przez zakon monet, które zawierały mniej szlachetnego kruszcu. W ten sposób negatywnie wpływali na polską gospodarkę.

    Zakonnicy nie stronili od uciech i wygód. W Malborku funkcjonował na przykład dom publiczny.

    Praktycznie każdy zamek posiadał wieżę latrynową, tzw. gdanisko. Służyła ona rycerzom nie tylko do załatwiania potrzeb fizjologicznych, ale w razie oblężenia stanowiła niedostępny bastion obronny. Krzyżacy wprowadzili pierwsze centralne ogrzewanie. Dwupoziomowe piece doprowadzały ciepło do najważniejszych pomieszczeń – na pierwszym poziomie rozpalano ogień, podczas gdy na górnym układano kamienie. Na zakonnym stole dominowały pieczone i duszone mięsa wołowe, wieprzowe i cielęcina. W postne dni zastępowano je rybami. Rzadziej sięgano po drób. Jedzono także chleb, masło, kasze oraz słodkie ciasta. Dopełnieniem posiłku był miód pitny i piwo, często z sokiem malinowym. Nie stroniono także od wina. Gorące napoje ziołowe słodzono miodem, dodając sok z czarnego bzu.

    Własność prywatna była zakazana. Zakonnicy spali we wspólnych sypialniach zwanych dormitoriami. Ponieważ zawsze mieli być gotowi do walki, więc nie mogli zdejmować ani koszul, ani obuwia. Zwycięstwo wojsk polsko-litewsko-ruskich pod Grunwaldem nie od razu doprowadziło do upadku krzyżackiego państwa. Jednak zakon zaczął mieć coraz poważniejsze problemy ekonomiczne. Nie mieli już także takiego jak do tej pory wsparcia dynastii rządzących na Zachodzie Europy oraz popularności wśród tamtejszego rycerstwa.

    W efekcie w 1525 roku Albrecht Hohenzollern złożył hołd lenny królowi Zygmuntowi Staremu i doprowadził do sekularyzacji Prus.

    W 1923 roku zakon wyrzekł się militarnej roli i zmienił nazwę na Zakon Niemiecki. Współcześni Krzyżacy – jest ich 87 braci, w tym dwóch Polaków, swoją siedzibę mają w Wiedniu i skupiają się na działalności charytatywnej i duszpasterskiej, prowadzą szpitale i szkoły, domy dziecka, domy dla starszych osób. Zakon ma także żeński odłam – Instytut Sióstr Zakonu Niemieckiego.
    http://www.gloswielkopolski.pl

    Share this:
    E-mail
    This entry was posted on 2014-10-17 (piątek) at 06:00:04 and is filed under Historia. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, lub trackback from your own site.
    Odpowiedzi: 9 to “Palili, łupili, zabijali. Ale też wynaleźli centralne ogrzewanie.”

    Atanazy said

    2014-10-17 (piątek) at 06:16:33
    1. Polacy nie wyciągnęli wniosków i jak niegdyś woleli być pod butem krzyżackim, tak teraz są pod brukselskim, byleby tylko obcy rozwiązywali za nas nasze problemy.
    2. Trudna do przyjęcia jest informacja, że do Zakonu Niemieckiego, będącego kontynuatorem Zakonu Krzyżackiego, wstąpiło dwóch Polaków. Rozumiem, że historia się dla nich nie liczy.

    Boydar said

    2014-10-17 (piątek) at 07:02:12
    „…wybór przełożonego – mistrza …”, „… a ośrodkiem ich władzy stała się Wenecja …”, „… przy zdobywaniu korzyści majątkowych nie wahali się przed oszustwem …”

    Powyższe cytaty budzą moje mgliste skojarzenia. Nie zupełnie jednak luźne.

    Natomiast ten niżej, stanowi element optymistyczny owej paskudnej historii –

    „… nie od razu doprowadziło do upadku krzyżackiego państwa … zakon zaczął mieć coraz poważniejsze problemy ekonomiczne. Nie mieli już także takiego jak do tej pory wsparcia dynastii rządzących na Zachodzie Europy oraz popularności wśród tamtejszego rycerstwa …”

    Się jednak da ! Im większy thyrannosaurus rex, tym łatwiej wbić mu kołek w dupę.

    Plausi said

    2014-10-17 (piątek) at 09:01:35
    Centralne ogrzewanie

    i to w formie nowoczesnego ogrzewania posadzkowo-ściennego stosowali już Rzymianie, n.p. w swych łaźniach, co nie znaczy, że w średniowieczu nie zostało wynalezione powtórnie, parę uwag na temat średniowiecza.

    Wosiu said

    2014-10-17 (piątek) at 09:31:09
    Przypominam, że Rzeczpospolita Obojga Narodów, to głupi termin wymyslony w latach 60-tych przez pseudohistoryka Pawła Jasienicę (wł. Leon Beynar).Nic się tak nigdy nie nazywało. Najpierw było Królestwo Polskie a potem Najjaśniejsza Rzeczpospolita Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego.

    Nie wiem, co złego w tym określeniu – admin

    Przecław said

    2014-10-17 (piątek) at 10:24:14
    „Zwycięstwo wojsk polsko-litewsko-ruskich pod Grunwaldem”….
    .wprowadzanie bez komentarza terminów wspólczesnych według kryterium niby narodowego, a naprawdę etnicznego, jest niedopuszczalne bo gmatwa jedynie obraz w dodatkowy sposób.
    Żmudź w ogóle nie brała udziału w bitwie grunwaldzkiej, bo była zajęta przez krzyżaków i wróciła do Litwy po zwycięstwie.
    Dla podkreślenia udziału Rusinów w bitwie znacznie lepiej jest wyjaśnić, że Litwa w sensie entnicznym to w danym czasie niemal w całości Ruś, a Jagiełło był synem Rusinki, księżnej Tweru.

    Panie Wosiu,
    Jasienica nie był pseudohistorykiem, był jednym z najlepszych polskich historyków PRLu i najbardziej utalentowanym pod względem przekazu. Żaden z historyków polskich nie może pochwalić się tak wysokimi nakładami książek jak Jasienica. Jasienica był uczniem Feliksa Konecznego i nie tylko się tego nie wypierał, ale o Konecznym wypowiadał z najwyższym uznaniem.
    Zgadzam się jednak, że nie można posługiwać się ot tak terminem RON, gdyż jest to termin nie formalny, a jedynie literacki.

    Marecki said

    2014-10-17 (piątek) at 10:37:18
    Gdyby nasz Zygmunt słuchał Bony, to by w ogóle żadnych Prus nie było…ale przecież Albrecht to była rodzina więc jak Zygmunt miał coś takiego zrobić…ot i cała tajemnica sekularyzacji Prus…

    MatkaPolka said

    2014-10-17 (piątek) at 15:31:13
    Europa bez Prus
    http://www.pogonowski.com/display_pl.php?textid=1034

    Napisany przez Iwo Cyprian Pogonowski, z 03-09-2009 08:57

    Siedemdziesięciolecie wybuchu Drugiej Wojny Światowej stało się sukcesem polskiej dyplomacji. Na spotkaniu na Westerplatte w Gdańsku premier Rosji Wladimir Putin potępił pakt Ribbentrop-Mołotow jak również zbrodnię katyńską mordu w 1940-tym roku przez NKWD ponad 22,000 polskich jeńców wojennych. Natomiast kanclerz Niemiec Frau Merkel wyraziła ubolewanie z powodu zbrodni niemieckich w Polsce.

    Naturalnie ważnym dla Polski wynikiem ostatniej wojny jest permanentna likwidacja państwa pruskiego, które powstało dzięki pasożytnictwu Hohenzollernów berlińskich na Polsce, jak również dzięki panice bankierów żydowskich z powodu pogromów Chmielnickiego i ich przekonaniu, że Żydzi będą wypędzania z Polski tak, jak stało się im w Hiszpanii. Skutkiem tej paniki była ucieczka kapitałów żydowskich z Polski do Berlina.

    Prusy ogłoszone królestwem w 1701 roku, ze stolicą w Berlinie, były ważnym etapem tysiąc-letniej ekspansji Niemców na ziemie słowiańskie. Wówczas słowo Prusy zastosowane do Brandenburgii stało się symbolem ekspansji niemieckiej na wschód, kołyską nowoczesnego militaryzmu niemieckiego i nawiązywało do krzyżackiego ludobójstwa Bałtów Pruskich w XIII wieku.

    Rektor Uniwersytetu w Krakowie, Paweł Włodkowic (1370-1435) formułował pierwsze zasady prawa międzynarodowego w 1413 roku i zdefiniował „herezję pruską,” którą potępił pisząc, że „upoważnienie do nawracania nie jest upoważnieniem do rabunku i ludobójstwa dokonywanego przez Krzyków.” Zwieńczeniem wielowiekowego pasożytnictwa Hohenzollern’ów berlińskich na Polsce, była inicjatywa Berlina, dokonania międzynarodowej zbrodni likwidacji państwa polskiego za pomocą rozbiorów.

    Zbrodnia rozbiorów Polski dała Królestwu Prus możność zdominowania ponad 350 niezależnych państewek Rzeszy Niemieckiej i zbrodnia ta jest kluczem do zjednoczenia Niemiec, po raz pierwszy ze stolicą w Berlinie. Ironią losu jest fakt, że słowo „Berlin” pochodzi od „Bralina,” nazwy rynku niewolników, przeważnie Germanów, sprzedawanych przez Wieletów, Lechitów Zachodnich, żydowskim handlarzom niewolników, których Żydzi ci kastrowali w Wenecji i sprzedawali w Kordobie, w mauretańskiej Hiszpanii.

    „Żelazny Kanclerz” Otto Eduard Leopold von Bismarck (1815-1898) były pierwszym szefem rządu w Europie w nowożytnej historii, który nawoływał do eksterminacji Polaków jako narodu. Porównywał on Polaków do wilków, które „trzeba wystrzelać” i napisał w 1861 roku: „Bić Polaków tak, żeby odechciało im się żyć… Jeżeli chcemy przetrwać, eksterminacja Polaków jest jedynym naszym wyjściem,” ( Werner Richter, „Bismarck,” New York; Putnam Press, 1964, strona 101). Według nawoływań Bismarck’a, po odmowie Polski przystąpienia do ataku Niemiec na Rosję, 25go stycznia, 1939 roku, Hitler zaczął eksterminację Polaków, począwszy do inteligencji polskiej i planował stworzenie „czystych rasowo” Niemiec od Renu do Dniepru.

    Aleksander Guczkow, minister obrony w rządzie Kiereńskiego, wcześniej dobrze opisał niemiecki koncept imperium „od Renu do Władywostoku”. Według, Guczkowa Niemcy chcieli skolonizować Rosję, tak jak Brytyjczycy skolonizowali Indie. Hitler wierzył, że musi przyłączyć do Niemiec czarnoziem Ukrainy i wyeliminować Polaków i Ukraińców, tak żeby po wojnie, cały teren od Renu do Dniepru był zaludniony przez „rasowych Niemców” na następne „1000 lat.”

    Znane były przekonania Hitlera, wspomniane przez profesora M. K. Dziewanowskiego, w jego książce „War At Any Price” (PRINCETON HALL,INC. 1991, ISBN 0-13-946658-4, strona 253): „Hitler powiedział profesorowi Theodorowi Oberlanderowi, hitlerowskiemu ekspertowi od spraw słowiańskich, w lipcu 1941: „Rosja jest naszą Afryką, a Rosjanie są naszymi murzynami.” Ciekawe, że w traktacie-kapitulacji Rosji wobec Niemiec, w Pierwszej Wojnie Światowej, w Brześciu Litewskim, 3go marca, 1918 roku, rząd Lenina, oficjalnie zgodził się na rolę Rosji jako wasala Niemiec.

    Nic dziwnego, że w swoim testamencie Marszałek Piłsudski, powiedział rodakom: „Lawirujcie między Niemcami i Rosją póki można, a jak się nie da, to wciągnijcie do walki cały świat.” Pogląd ten był podłożem polskiej doktryny obronnej, która nadawała się Stalinowi do eksploatacji, wobec jego problemu osłabienia Armii Czerwonej, czystkami sowieckiego korpusu oficerskiego, zwłaszcza, że w Moskwie uważano za bardzo prawdopodobne, że opór Polaków przeciwko inwazji niemieckiej wciągnie do wojny Anglię i Francję, która wówczas posiadała Linię Maginota, fakt, który mógł spowodować bardzo przewlekłe walki, być może bardziej przewlekłe niż w czasie Pierwszej Wojny Światowej.

    W Moskwie, zagrożonej wojną na dwa fronty, ze wschodu przeciwko Japonii i z zachodu przeciwko Niemcom, nasunęła się konkluzja, żeby Niemców wciągnąć w wojnę przeciwko Polsce sprzymierzonej z Francją i z Anglią. Stalinowi chodziło o to, żeby w rezultacie, zamiast Rosji, Niemcy były uwikłane w wojnie na dwa fonty, jako że zawsze głównym celem Hitlera był atak na Związek Sowiecki ,jako zasadniczy krok w budowie „Tysiąc-letnich Wielkich Niemiec.”

    W dniu 19go marca, 1939, Stalin przemawiał do 18go zjazdu sowieckiej partii komunistycznej i przemowa jego była nadana przez radio moskiewskie. Stalin oskarżył Wielką Brytanię i Francję o podjudzanie Niemców i Japończyków do ataków na Związek Sowiecki, jako gra polityczna mająca na celu wyczerpanie stron walczących tak, żeby alianci zachodni mogli dyktować układ sił po wojnie. Stalin wspomniał gotowość do współpracy Rosji Sowieckiej z niemieckimi nazistami.

    W 70tą rocznicę wybuchu Drugiej Wojny Światowej trzeba pamiętać, że najprawdopodobniej Polska uratowała Rosję Sowiecką od klęski, kiedy 26go stycznia 1939, odrzuciła ofertę Hitlera przystąpienia do anty-sowieckiego przymierza, w formie Paktu Anty-Kominternowskiego. Tym samym Polska odmówiła wzięcia udziału w jednoczesnym ataku na Rosję z zachodu przez Niemcy i ze wschodu przez Japonię.

    Odrzucenie w Warszawie wielokrotnie ponawianej oferty Joachima von Ribbentropa, w dniu 26 stycznia 1939, o przystąpienia Polski do Paktu Anty-Kominternowskiego, komplikowało sytuację Niemiec. Odmowa Polski uniemożliwiła wykonanie planów Hitlera jednoczesnego ataku na Sowiety, ze wschodu i z zachodu. Naturalnie podstawowym problemem Hitlera był fakt, że tereny państwa polskiego blokowały dostęp Niemców do Rosji.

    Rząd w Berlinie zrozumiał, że może osiągnąć bezpośrednią granicę ze Związkiem Sowieckim tylko drogą chwilowego porozumienia z Rosją przeciwko Polsce. Hitler zaczął korzystać z oferty Stalina, żeby wspólnie dokonać rozbioru Polski, zwłaszcza, że w marcu 1939, Polska, Francja i Anglia wymieniły wzajemne gwarancje obrony. Fakt ten groził Niemcom wojną na dwa fronty, w chwili ataku Niemiec na Polskę i późniejszej ofensywie Niemiec przeciwko Rosji.

    Oferta Stalina z 19go marca, 1939, wydawała się Niemcom korzystna, ponieważ Polacy byli gotowi bronić swej niepodległości i odmawiali przyłączenia się do ataku Niemców na Rosję. Polska odmówiła udziału 40 do 50 polskich dywizji gotowych do mobilizacji. Z z ponad 100 niemieckimi dywizjami, Hitler chciał dokonać zwycięskiego ataku na Sowiety, które były jego głównym geopolitycznym, (Pogonowski. Iwo, „Jews In Poland: A documentary History, New York, 1993, ISBN 0-7818-0116-8). Później, w czasie bitwy pod Moskwą, sztab niemiecki był przekonany, że mógł wygrać tę kluczową bitwę, gdyby miał po swojej stronie dodatkowych 40 do 50 dywizji.

    Wiele wyjaśnia wypowiedź Hitlera z 11go sierpnia 1939 roku, skierowana do Komisarza Ligi Narodów, Jacob’a Burkhardt’a: „Wszystkie moje plany i przedsięwzięcia są skierowane przeciwko Rosji; jeżeli Zachód jest zbyt głupi i ślepy, żeby to pojąć, będę musiał ułożyć się z Rosją, wspólnie pokonać Zachód, a po jego klęsce, zaatakuję Sowiety wszystkimi moimi siłami. Konieczna mi jest Ukraina, tak żeby nie mogli mnie wziąć głodem, jak to się stało w ostatniej wojnie.” (Roy Dennan: „Missed Chances,” Indigo, Londyn 1997, str. 65).

    Przy zgubnych dla Niemiec fantazjach Hitera, warto wspomnieć, że Hitler nazywał zbliżający się konflikt „wojną motorów” („Motorenkrieg”) – podczas gdy w rzeczywistości armia niemiecka użyła 600,000 koni i 200,000 pojazdów motorowych, które okazały się mniej użyteczne niż konie, według książki Stephen’a Badsay’a „World War II Battle Plans” 2000, str. 96. Natomiast N. K. Dziewanowski, podaje cyfrę 700,000 koni, użytych przez armię niemiecką w samym ataku na Rosję.

    Józef Garliński pisze na stronie 40 w jego książce „POLAND, S.O.E., AND THE ALLIES,:” „Propagandziści komunistyczni nieraz mówią, że pakt Ribbentrop-Mołotow był tylko sprytnym posunięciem taktycznym Stalina, żeby zyskać na czasie. Nie był to zwykły pakt o nieagresji a raczej bliska współpraca komunistów z nazistami, którym sowieci dostarczyli 900,000 ton ropy naftowej, 500,000 ton rudy żelaznej, 500,000 ton nawozów oraz wiele ważnych dostaw.” Dostawy te były swego rodzaju „okupem” Stalina składanym Hitlerowi, żeby odsunąć jak najdalej w czasie atak Niemców na Rosję. Stalin był przerażony słabością korpusu oficerskiego Armii Czerwonej.

    Według autora Laurie Braber („Chek-mate at the Russian Border: Japanese Conflict before Pearl Harbour” 2000): „Pakt nazistów z Sowietami z 23 sierpnia, 1939, był uważny przez rząd Japonii z zdradę Paktu Anty-Kominternowskiego. Walki japońsko-sowieckie skończyły się zawieszeniem broni 16go września 1939. Sowieci po zakończeniu walk przeciwko Japonii, 17go września uderzyli na Polskę. Niecałe dwa lata później, mimo zabiegów Stalina i wręcz płacenia swego rodzaju okupu Niemcom, Rosja Sowiecka nie uniknęła ataku wojsk Hitlera.

    W dużej mierze klęska Niemiec była zwieńczeniem tysiącletniego parcia Niemców na ziemie słowiańskie. Zwycięzcy dokonali formalnej i permanentnej likwidacji Prus i w ten sposób usunęli z Europy drapieżne zarzewie konfliktu, w tradycji zbrodniczych planów Bismarck’a. Europa ma większe szanse na pokój po likwidacji państwa pruskiego.

    Iwo Cyprian Pogonowski

    MatkaPolka said

    2014-10-17 (piątek) at 15:34:28
    Wizja “Imperium od Renu do Władywostoku”, w dużej mierze skutkiem zaborów Polski

    2011-01-10 http://www.pogonowski.com/?p=2393

    Wizja Imperium od Renu do Władywostoku wiąże się z karierą szwabskiej rodziny von Zollern, która zmieniła nazwisko na von Hohenzollern. Ironią losu jest fakt, że mottem tej rodziny było hasło Nihil Sine Deo czyli „Nic Bez Boga”. Hasło to było typowe dla „herezji pruskiej” zdefiniowanej przez Pawła Włodkowica w 1414 roku na konwencji z Konstancji. Herezja pruska była ideologią, która w praktyce upoważniała niby-misjonarzy do rabowania i popełniania ludobójstwa takiego, jakie dokonali Krzyżacy na Bałto-Słowianach w Prusach.

    Prototypem herezji pruskiej był „Drang nach Osten”, czyli podbój ziem na wschód od Renu, począwszy od linii fortyfikacji frankońskich, tak zwanych Limes Sobabicus i Limes Saxoniae ukończonych w 880 roku między Marchią Awarską i Marchią Duńską. Podbój ten odbywał się kosztem Lechitów Zachodnich, autochtonów na wschód od tych fortyfikacji. Lechici pozostawili po sobie nazewnictwo miejscowości sięgające od Danii do Swajcarii.

    Fakt, że Lechici Zachodni byli autochtonami tych ziem potwierdzają studia DNA. Polacy są Lechitami Wschodnimi i język polski należy do językowej grupy lechickiej w rodzinie języków słowiańskich. W bardziej sprzyjających warunkach powstałoby jako proces naturalnego rozwoju państwo lechickie składające się z Lechitów wschodnich i zachodnich. Od dawna Turkmeni nazywają Polskę „Lechistanem”. Czynią to nadal Turcy.

    Frederick I Hohenzollern z jednej z dwu linii frankońskich został Margrabią Brandenburgia w Berlinie w 1412 roku. Natomiast w 1525 roku Albrecht Hohenzollern z drugiej linii frankońskiej, został Księciem Prus za pomocą pierwszego hołdu pruskiego po dokonaniu na kolanach na rynku w Krakowie przed królem Polski Zygmuntem Starym. Hołdy Hohenzollernów przed królami polskim trwały od 1525 do 1641 roku. Prusy Książęce odpadły od Polski w 1667 roku.

    Obydwie linie Hohenzollernów otrzymały od króla Polski Zygmunta Wazy pozwolenie w 1618 roku na wspólne dziedziczenie lenna pruskiego. Był to katastrofalny błąd polityczny dla państwa polskiego, który dał Hohenzollernom możliwość zainicjowania rozbiorów Polski w 1772 roku.

    Trzeba pamiętać, że „złota dekada” eksploatacji Ukrainy przez Żydów, skończyła się w 1648 roku pogromami Chmielnickiego na Ukrainie. W pogromach tych zginęły tysiące Żydów. Panika bankierów żydowskich wynikła wówczas z przekonania, że Żydzi będą wypędzani z Polski, tak jak to miało miejsce wcześniej w Hiszpanii i jeszcze wcześniej w Anglii, Francji i w państewkach niemieckich. Ujawnienie treści Talmudu pogorszyło sytuację Żydów w Europie. Przerażeni pogromami bankierzy żydowscy zaczęli przesyłać swoje kapitały z katolickiej Polski do protestanckiego Berlina raczej, niż do katolickiego Wiednia lub prawosławnego Petersburga.

    Kapitały żydowskie z Polski pomogły finansować stworzenie w 1701 r. Królestwa Pruskiego ze stolicą w Berlinie, kolebki nowoczesnego militaryzmu niemieckiego oraz źródła planów rozbiorów Polski. Zdobycie ziem polskich zaboru pruskiego dało Hohenzollernom możliwość zdominowania ponad trzystu pięćdziesięciu małych niezależnych państewek niemieckich i w 1871 roku założenia cesarstwa niemieckiego ze stolicą w Berlinie. Stało się to po zwycięstwie Prus nad Francją dokonanym w dużej mierze dzięki polskim rekrutom z prowincji polskich zaboru pruskiego. Ich los opisał to Henryk Sienkiewicz jego książce pod tytułem „Bartek Zwycięzca”.

    CZYTAJ DALEJ…

    Wojna francusko-pruska była sprowokowana przez kanclerza Bismacka, który obraził Napoleona III i wywołał wypowiedzenie wojny Prusom przez Francję 19 lipca 1870 roku. Francja nie chciała dopuścić do zjednoczenia Niemiec i powstania wielkiego mocarstwa niemieckiego. Tak więc Prusacy uważali, że Francja jest przeszkodą zjednoczenia przez nich państewek niemieckich. Wojna przeciwko Francji była w Berlinie oceniana jako okazja na zjednoczenie małych państw niemieckich i na umocnienie hegemonii Prus nad nimi. W czasie rozbiorów Polski było ich w sumie ponad 350.

    Po upadku Cesarstwa Francuskiego 4 września 1870, Francja proklamowała powstanie III Republiki. Powstał Rząd Obrony Narodowej, a 19 września 1870 r. zakończyła się przegrana przez Francuzów, bitwa o Wersal. Nastąpiło okrążenie Paryża. Siły armii niemieckich szybko urosły do około 400 tysięcy żołnierzy. Wojska niemieckie okrążały Paryż, ale nie podejmowały akcji ofensywnych, lecz umacniały swoje pozycje. Niemcy przygotowywali się systematycznie do oblężenia Paryża.

    Bardzo ważna była kapitulacja miasta Metz, ponieważ wyeliminowała z walki ponad dwukrotnie więcej żołnierzy francuskich niż klęska francuska pod Sedanem. W dniu 31 października 1870 r. mieszkańcy Paryża wzniecili rewoltę, ogłosili republikę i obalili rząd cesarza Napoleona III. Dwa miesiące później w dniu 18 stycznia 1871 r. proklamowano powstanie Cesarstwa Niemieckiego. Stało się to w Sali Lustrzanej pałacu wersalskiego pod Paryżem. Dokument, który tam podpisano zaświadczał zjednoczenie ziem niemieckich z wyjątkiem Austrii.

    Wilhelm I koronował się na cesarza II Rzeszy. 28 stycznia 1871 r., po prawie czterech miesiącach oblężenia Paryża, wojska niemieckie wymusiły na Francji podpisanie paktu o zawieszeniu broni. Nowy ugodowy rząd francuski przyjął 26 lutego 1871 w. warunki pokojowe pruskiego kanclerza Bismarcka. W Frankfurcie nad Menem ratyfikowano ten traktat pokojowy 26 lutego 1871 r.

    Francja musiała oddać nowo powstałemu Cesarstwu Niemieckiemu terytorium Alzacji i część Lotaryngii o łącznej powierzchni 14 508 km², oraz zapłacić olbrzymią wówczas sumę pięciu miliardów franków w złocie, nie licząc kosztów okupacji i związanych z nią rabunków. Tak więc, do czasu spłaty wszystkich tych kontrybucji, okupacyjne wojska niemieckie stacjonowały w północnej Francji na koszt Francuzów. Wygrana Prus w wojnie francusko-pruskiej z lat 1870-1871 doprowadziła do zmiany układu sił w Europie.

    II Rzesza, powstała po zjednoczeniu państw niemieckich i stała się nowym, dominującym w Europie mocarstwem. Dzięki wykorzystaniu wysokiej kontrybucji od Francji oraz zdobyciu wiedzy technicznej i naukowej, Niemcy zaczęły przebudowę przemysłu i osiągnęły szybki rozwój gospodarczy tak, że wyprzedziły potencjał gospodarczy Wielkiej Brytanii. Niemcy zaczęły powoli opanowywać coraz bardziej handel zamorski, szkodząc tym samym interesom angielskim.

    Konflikt interesów angielsko-niemieckich zaostrzył się z chwilą, gdy Niemcy rozpoczęły budowę wielkiej floty wojennej. Tymczasem w Berlinie powstała wizja stworzenia imperium niemieckiego od Renu do Władywostoku. Wizję tą przejął później rząd Hitlera i starał się ją urzeczywistnić w oparciu o stworzenie na trenach od Renu do Dniepru „etnicznie czystych Niemiec na następne 1000”.

    Tak więc, Cesarstwo Niemieckie powstałe w 1871 roku, dążyło do zbudowania mocarstwa światowego i dążyło do zdobycia nowych kolonii, nie tylko w Afryce, ale głównie w Eurazji. Miało się to stać za pomocą skolonizowania Rosji w podobny sposób, w jaki Anglia skolonizowała Indie. Plany Berlina opisał szczegółowo Aleksander Guczkow, minister wojny w rządzie Kerensky’ego.
    Koniec Cesarstwa Niemieckiego nastąpił w chwili, kiedy Wilhelm II musiał abdykować w wyniku „rewolucji listopadowej” w Niemczech. Kanclerz Rzeszy książę Badeński ogłosił rezygnację z tronu Rzeszy i Prus Wilhelma II, jak też następcy tronu, jego syna Wilhelma. Stało się to wbrew woli cesarza, który chciał pozostać królem pruskim. Nie było to możliwe w ramach konstytucji II Rzeszy, według której król pruski był automatycznie cesarzem niemieckim.

    Wilhelm przeniósł się 10 listopada 1918 r. ze swojej kwatery wojskowej w belgijskim Spa do Holandii, która jako kraj neutralny w czasie wojny udzieliła jemu i jego synowi azylu. Rezygnację z tronu potwierdził on 28 listopada 1918 r. za pomocą specjalnego dokumentu. Władze holenderskie nie zgodziły się na ekstradycję i poddanie pod sąd byłego cesarza Wilhelma, który przyczynił się do powstania wizji imperium niemieckiego od Renu do Władywostoku, i którego rząd wydał Rosji dwunastogodzinne ultimatum albo demobilizacji albo natychmiastowych działań wojennych. Tak zaczęto działania wojenne na froncie niemiecko-rosyjskim. Były one w 1914 roku początkiem walk w Pierwszej Wojnie Światowej.

    MatkaPolka said

    2014-10-17 (piątek) at 15:54:25
    Krzyżacy http://rycerze.org/krzyacy
    Strona polska – przedstawia Krzyżakow, jako Towarzystwo Kulturalno artystyczna

    Natomiast strona angielska – nie pozostawia cienia wątpliwości o rewizjonistycznych i agresywnych celach Imperium Kryzackiego
    http://imperialteutonicorder.com/index.html

  5. JO pisze:

    MatkaPolka said
    2014-08-28 (czwartek) at 14:51:58
    ZAKRES TERYTORIALNY:

    W serwisie Rzecz-pospolita.com prezentowane są terytoria, które kiedykolwiek znajdowały się w granicach wspólnego państwa polsko-litewskiego, od 1569 roku Rzeczypospolitej, a które obecnie znajdują się poza granicami Polski. Opracowanie nie obejmuje jednak terenów Spisza, Orawy, Zaolzia, Łużyc i Milska.

    Poza mapami, które stopniowo na wszystkich obszarach będą (przy największym powiększeniu) interaktywne, prezentowane jest historia najważniejszych miejsc. Początkowo są to ważniejsze ośrodki miejskie, przede wszystkim siedziby powiatów, miejsca bitew, znaczące świątynie (kościołom będzie z czasem poświęcony osobny serwis o sanktuariach Rzeczypospolitej), zamki, pałace, rezydencje.

    Na początek przedstawionych jest ok. 300 miejscowości. Liczba ta systematycznie będzie wzrastać.

    Opis miejscowości zawiera jej krótką historię ze szczególnym uwzględnieniem okresu I i II Rzeczypospolitej oraz roli jaką w dziejach miejscowości odgrywali nasi rodacy.

    Poza nielicznymi wyjątkami na każdej stronie znajdują się zdjęcia (zarówno współczesne, jak i archiwalne), przedstawiające zabytki architektury, w pierwszej kolejności powstałe w okresie Rzeczypospolitej lub zbudowane przez mieszkających tam Polaków. Jedynie w sytuacji gdy nie zachowały się już żadne ślady polskości w danej miejsowości prezentowane są zdjęcia krajobrazu lub budowli powstałych po zajęciu tych terenów przez ościenne państwa. Nadto krajobrazy, dzieła sztuki (przede wszystkim malarstwo historyczne) związane z daną miejscowością, a także cytaty z literatury pięknej, związane z daną miejscowością. Jeśli nie podano żródła pochodzenia zdjęcia pochodzą one ze zbiorów autora, lub zostały udostępnione przez inne osoby prywatne.

    Każda strona zawiera też informacje o położeniu geograficznym miejscowości, przynależności administracyjnej w Rzeczypospolitej; polskich i obcojęzycznych nazwach miejsowości – w brzmieniu oryginalnym danego alfabetu, jak i transliteracji na alfabet łaciński, jej obecną przynależność administracyjną (państwo, województwo i powiat lub ich odpowiedniki w podziale administracyjnym danego państwa) oraz ważniejszą bibliografią w internecie. Bibliografia dotycząca publikacji drukowanych ze względów technicznych prezentowana jest na osobnej stronie zbiorczo dla wszystkich miejscowości.
    Przedstawiane tereny znajdują się obecnie w granicach następujących państw: Białorusi, Estonii, Litwy , Łotwy, Mołdawii, Rosji, Ukrainy.

    Podstawowym powodem ograniczenia się tylko do tych terenów jest fakt, że historia ziem, należących obecnie do Polski jest daleko lepiej zapoznana, a opracowania na ten temat są szeroko dostępne, także w Internecie.
    Ze względu na znaczny obszar prezentowanego terytorium konieczne było przyjęcie rozgraniczenie prezentowanych ziem. Ich nazwy nie zawsze w pełni odpowiadają granicom obszarów w rozumieniu geograficznym. Granice te z reguły nie były precyzyjnie ustalone (jak choćby rozgraniczenie Wołynia i Podola) o ulegały zmianom z upływem wieków. Jako nadrzędne kryterium tego rozgraniczenia przyjęto podział administracyjny ziem w roku, gdy po raz ostatni znajdowały się w granicach Rzeczypospolitej.

    Dla ziem II Rzeczypospolitej przyjęto więc podział administracyjny z 1938 roku, dla I Rzeczypospolitej z 1768 roku, dla ziem utraconych wcześniej odpowiednio lata, w których dana prowincja została przez Rzeczpospolitą utracona.
    W ten sposób wyznaczono granice następujących obszarów (od północy na południe, od zachodu na wschód):

    1. INFLANTY
    – województwa derpskie, parnawskie, wendeńskie w granicach z 1600 roku,
    – księstwo Kurlandii i Semigalli, lenno Rzeczypospolitej w latach 1561-1795,
    – powiat piltyński
    2. LITWA
    – w granicach Republiki Litewskiej z 1938 roku,
    – część Księstwa Żmudzkiego, która znajdowała się północ od Republiki Litewskiej w granicach z 1938 roku,
    3. WILEŃSZCZYZNA
    – woj. wileńskie II Rzeczypospolitej w granicach z 1938 roku,
    4. PODLASIE
    – część województwa podlaskiego II Rzeczypospolitej w granicach z 1938 roku, pozostała poza granicami Polski po 1944 roku)
    5. NOWOGRÓDZKIE
    – woj. nowogródzkie II Rzeczypospolitej w granicach z 1938 roku,
    6. MIŃSKIE
    – woj. mińskie I Rzeczypospolitej w granicach z 1768 roku,
    7. WITEBSKIE
    – woj. witebskie I Rzeczypospolitej w granicach z 1768 roku,
    8. POŁOCKIE
    – woj. połockie I Rzeczypospolitej w granicach z 1768 roku, – ziemie na wschód od granicy województwa z 1768 roku, podbite przez Moskwę w XV i XVI wieku,
    9. MŚCISŁAWSKIE
    – woj. mścisławskie I Rzeczypospolitej w granicach z 1768 roku,
    10. SMOLEŃSKIE
    – województwo smoleńskie w granicach z 1634 roku utracone faktycznie w 1654 roku, formalnie w latach 1667 i 1686,
    – ziemie na wschód od granicy województwa z 1634 roku, podbite przez Moskwę w XV i XVI wieku,
    11. CZERNICHOWSKIE
    – województwo czernichowskie w granicach z 1634 roku utracone faktycznie w latach 1648-54, formalnie w latach 1667 i 1686,
    – ziemie na wschód od granicy województwa z 1634 roku, podbite przez Moskwę w XV i XVI wieku,
    12. POLESIE
    – woj. poleskie II Rzeczypospolitej w granicach z 1938 roku,
    13. WOŁYŃ ZACHODNI
    – woj. wołyńskie II Rzeczypospolitej w granicach z 1938 roku,
    14. WOŁYŃ WSCHODNI
    – część województwa wołyńskiego I Rzeczypospolitej, która pozostawała poza granicami II Rzeczpospolitej w 1938 roku,
    15. LWOWSKIE
    – woj. lwowskie II Rzeczypospolitej w granicach z 1938 roku,
    16. STANISŁAWOWSKIE
    – woj. stanisławowskie II Rzeczypospolitej w granicach z 1938 roku,
    17. PODOLE – TARNOPOLSKIE
    – woj. tarnopolskie II Rzeczypospolitej w granicach z 1938 roku,
    18. PODOLE – KAMIENIECKIE
    – część województwa podolskiego I Rzeczypospolitej, która pozostawała poza granicami II Rzeczpospolitej w 1938 roku,
    19. PODOLE – BRACŁAWSKIE
    – woj. bracławskie I Rzeczypospolitej w granicach z 1768 roku,
    20. KIJOWSKIE
    – część województwa kijowskiego pozostała w granicach I Rzeczypospolitej po rozejmie w Andruszowie i pokoju Grzymułtowskiego (1667,1686)
    – miasto Kijów
    21. ZADNIEPRZE – KIJOWSKIE
    – część województwa kijowskiego przyłączona do Korony w 1569 i utracone faktycznie w 1648 roku, formalnie w latach 1667 i 1686,

  6. JO pisze:

    https://marucha.wordpress.com/2015/03/29/aleksander-solzenicyn-pokazal-swiatu-zbrodnie-zydowskie-w-powiesci-archipelag-gulag-terror-zydowski-zabil-66-milionow-ludzi-w-rosji/#comment-466509
    Przecław said

    2015-03-29 (niedziela) at 13:52:47
    1.Dlaczego nikt nie pisze, że tym przyjacielem, do którego pisał i za co przesiedział 8 lat, był Mikołaj Witkiewicz, dlaczego każdy wstydliwie unika tego wątku ? A to nie jeden polski wątek w życiorysie Sółżenicyna. Choć uważał się za Rosjanina, to był on zarówno po ojcu, jak i po matce potomkiem mieszkańców Rzeczypospolitej i po nich przejął typowy dla polskiej cywilizacji sposób postrzegania świata i stosunek do władzy. Dodatkowo, z powodu śmierci ojca przed urodzeniem, wychowywał się pod wpływem rodziny Witkiewiczów.

    2.A.S. wkrótce po przyjeździe do USA wygłosił mowę na Harvardzie, w której skrytykował Zachód za zniewolenie Słowian i innych narodów za pomocą komunizmu, w wyniku tej przemowy znalazł się praktycznie na zupełnym indeksie, media, w tym TV nigdy o nim nie wspominały.

    3.Dlaczego większość Rosjan /wg pobieżnych danych/ uważa go do dzisiaj za „predatela”, czyli zdrajcę ojczyzny ?

    4.Czy ktoś z komentatorów wie, w której książce nawiązał on do legendy o Lechu, Czechu i Rusie ?

  7. JO pisze:

    JerzyS said

    2015-03-29 (niedziela) at 20:57:46
    A kryterium p[prawdy?

    „Powstańcy z Powstania Styczniowego .

    Panujący w owym czasie w Watykanie Papież za pieniążki rzucił klątwę na Powstańców .

    Czy:
    Ta klątwa obowiązuje ona do dziś?!

    Nie cofnął jej nawet taki wielki Polak i podobno patriota jak Jan Paweł II .”

    Ciekawe dlaczego ?

    Ciekawe też dlaczego Polskie MSZ nie wystąpiło do Vatykanu z takim żądaniem
    Marucha said

    2015-03-29 (niedziela) at 21:00:29
    Re 8:
    Papież miał rację.
    Powstanie było debilnym aktem głupoty i bardzo zaszkodziło narodowi polskiemu,

    https://marucha.wordpress.com/2015/03/29/czas-na-przeproszenie-misia-i-pocalowanie-go-w-dupe/#comment-466660

  8. JO pisze:

    Lopez said
    2015-04-02 (czwartek) at 12:18:50
    1 kwietnia 1944 roku – w Sumach na terenie ZSRR, sformowano 4. Pomorską Dywizja Piechoty im. Jana Kilińskiego – związek taktyczny piechoty Wojska Polskiego na froncie wschodnim, weszła skład 1. Armii WP.

    17 kwietnia nadano jej imię Jana Kilińskiego. Po czterech miesiącach szkolenia jednostkę przegrupowano w rejon Lublina, gdzie 10.09.1944 r. otrzymała sztandar i jako pierwsza jednostka Wojska Polskiego złożyła przysięgę na terytorium Polski. W sierpniu 1944 r. dywizja pełniła służbę garnizonową w Lublinie.

    Chrzest bojowy przeszła w walkach o wyzwolenie dzielnicy Warszawy – Pragi. Praktycznie do stycznia 1945 roku dywizja pozostawała na pozycjach obronnych wzdłuż Wisły, następnie po wyzwoleniu Warszawy skierowano ją do walk w rejon Wału Pomorskiego, brała udział w walkach o Kołobrzeg.

    Następnie dywizja została skierowana do walki w ramach Operacji Berlińskiej, 15 maja 1945 zakończyła swój szlak bojowy w miasteczku Klietz nad Łąbą. Po wojnie jej oddziały …

    dalej… https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com/2015/04/01/4-dywizja-piechoty-im-jana-kilinskiego/#more-1087

  9. JO pisze:

    Józef Piotr said
    2015-04-02 (czwartek) at 16:02:05
    W tym coś jest. Wg 1938 było na terenie II RP 10-15 % czyli jakies ca 5 mln . Przyszedł wrzesień 39 .
    Część zbratała się z Niemcami i pod ich patronatem tworzyli autonomie czyli getta jako ich sprzymierzeńcy.
    W tym czasie inna grupa masowo wiała do swych braci w Sovietach i zasilała oddziały okupacyjno represyjne bolszewi oraz NKWD w tym oddziały zaporowe A. Czerwonej. Tak jednych jak i drugich witali „bramami powitalnymi” oraz chlebem i solą.
    Wraz przechodzeniem A.Czerwonej w kierunku Berlina oraz w ramach powojennych repatriacji setki tysięcy już jako „polskie wojsko” oraz „zesłańcy” zasiedlały Polskę pod zmienionymi bądź ukradzionymi nazwiskami przejmując władzę podawaną im na talerzu .
    Trzeba było tylko pozbyć się dziesiątków tysięcy „zaplutych karłów reakcji”
    Po wojnie rżnęli głuptoków i podwyższali wydajność germańskich obozów zagłady doprowadzając do kabalistycznej liczby 6 milionów ofiar i po wojnie wykazali że jest ich w Polsce 13 (trzynaście) sztuk.
    A odkrywane „papiery” mówią po 70 latach , już oficjalnie, zupełnie co innego.
    https://marucha.wordpress.com/2015/03/30/auschwitz-koncowe-podliczenie/
    No to czemu z Polską jest tak żle skoro ci co RZĄDZĄ mówią że są „polskim rządem”
    I dlaczego niby Wolny Naród Polski nie przestaje być niewolnikami we własnym kraju od 1945 roku.
    I cały czas „kukułcze jaja” wyganiają najwartościowszy młody narybek z Polski

  10. JO pisze:

    Śmigus-dyngus zwyczaj związany z Poniedziałkiem Wielkanocnym. Jest znany także jako: lany poniedziałek, dyngus, śmigus. Zwyczaj jest związany praktami Słowian. Skąd pochodzi ten zwyczaj ?

    czytaj.. https://historiamniejznanaizapomniana.wordpress.com/2015/04/06/smigus-dyngus/

  11. JO pisze:

    https://marucha.wordpress.com/2015/04/08/o-historii-polsko-rosyjskiej-sprzed-stu-lat/#comment-469467

    Przecław said
    2015-04-09 (czwartek) at 07:56:39
    @AlexSailor
    Nie ulega wątpliwości, że tylko orientacja na Rosję daje gwarancje istnienia Polski. Udowodnił to Dmowski i jego poprzednicy i jemu właśnie udało się odtworzyć Polskę, do tego w przyzwoitych granicach.
    Jednak musi Pan pamiętać jak kruchym tworem jest Rosja, jak niejasnym jest kto tam rządzi i kto pociąga z sznurek. Przecież zarówno Aleksander, jak i jego brat Konstanty, których wspomina Pan jako kreatorów Królestwa Polskiego /prawdę mówiąc to odtwarzaczy schedy po Księstwie W, i to bez Ziem Zabranych/, obaj „zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach”, pierwszy w wieku 48 lat. A jak skończyła się „dynastia Romanowów” /nazwisko przybrane przez Gotthropów/, czy ktoś to wyjaśnił, dlaczego tak mało o tym słychać i mało kto zadaje to pytanie ? Podobno dwóch ludzi pewnego dnia odwiedziło Mikołaja II i ten natychmiast, bez realnych powodów zgodził się zakończyć byt 300 letniej dynastii i „III-go Rzymu”, „wielkiego” imperium rosyjskiego. Dlaczego ?

  12. JO pisze:

    vortex said
    2015-04-09 (czwartek) at 10:49:43
    Ad 67, Marucha.
    Za pięknych czasów saskich kilka milionów Polaków zmarło z głodu, bo nawet kory z drzew nie starczało do jedzenia. Wtedy w ten sposób wkraczaliśmy w obszar nowoczesnej cywilizacji zachodniej – liczni wtedy Sasów wychwalali (pewnie nie bezinteresownie, czyli tak jak dzisiaj). A później przyszedł zły ruski car, i … populacja Polaków się potroiła. Pewnie że nie był ze szkółki niedzielnej dla dobrze ułożonych panienek (bez złudzeń), ale jednak. Gdyby nie „źli” carowie Polski by już dzisiaj nie było.

  13. JO pisze:

    Sajan said

    2015-05-26 (wtorek) @ 20:13:02
    https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-xtf1/v/t1.0-9/11143380_1586649314907200_294449843518261218_n.jpg?oh=b2014b8f3fd6d10e0dc55ac2a90a8046&oe=55F990A6&__gda__=1443427325_3c659569bd8f685b0a422cd8d7ecf968

    W Gdańsku, 70 rocznicę zwycięstwa nad faszyzmem obchodzą trzy faszystowskie rządy; Okupacyjny rząd III RP, junta kijowska i Litwa. Rolę ludobójców z SS- Galzien, UPA, OUN w „obalaniu” III Rzeszy znamy doskonale, podobną rolę w zwycięstwie nad faszyzmem odegrali Litwini, jedni i drudzy byli psami Hitlera, psami III Rzeszy, a w ludobójstwie, w okrucieństwie przerastali swoich panów i tych z SS i tych z Gestapo . O ich „altruizmie” wobec powstańców getta i powstańców warszawy, mamy doskonałą wiedzę, pełną wiedzę. Dziś bękarty ludobójców z OUN, UPA, SS- Galizen, wspomagani przez faszystowskie władze Litwy i III RP mordują potomków bohaterów walki z III Rzeszą. Faszystowski okupacyjny rząd III RP nie reprezentuje bohaterów, którzy ginęli podczas wyzwalania polskich ziem z pod okupacji III Rzeszy. Reprezentuje ich morderców. Okupacyjny rząd III RP nie reprezentuje bohaterów LWP, a tylko to wojsko razem z Armią Radziecką wyzwalali nasz kraj od faszystowskich Niemiec. Armia zachodnia, podległa dezerterom i zdrajcom londyńskim, wojowała bezpiecznie na obrzeżach Europy. Oni nie wyzwolili nawet skrawka polskiej ziemi! Ludzkie straty tego salonowego wojska nie przekroczyły 8500 żołnierzy! Ludzkie straty LWP przekroczyły 120 tysięcy, ludzkie straty Armii Radzieckiej na ziemiach polskich przekroczyły 600 tysięcy! Okupacyjne faszystowskie władze III RP, tylko i wyłacznie reprezentują zdrajców i tchórzy londyńskiej socjety, reprezentują ludobójców z NSZ, z WiN, UPA i OUN reprezentują tylko i wyłącznie morderców, którzy mordowali tych co wyzwolili nas z pod okupacji III Rzeszy. Dziś tym ludobójcom z WiN, NSZ, UPA, OUN, stawiają pomniki jako bohaterom, jako żołnierzom wyklętym , a to byli pospolici mordercy, mordowali razem z UPA, korzystali z fachowej pomocy z poszukiwanych zbiegów z SS. Faszystowskie bydło, bękarty ludobójców, wystroili się w szaty pogromców Hitlera, do tego towarzystwa brakuje bastardów najwyższych władz III Rzeszy. Samo uczestnictwo w takim plugawym spektaklu obraża pamięć tych wszystkich, którzy oddali swoje życie byśmy mogli być wolni. Dziś upiory faszystowskiej przeszłości spotkają się w Gdańsku, bękarty ludobójców Polaków już są tam w komplecie. Żaden Polak nie może bez szkody dla swojego honoru uczestniczyć w takim plugawym spektaklu, w którym bękarty ludobójców znieważają pamięć zakatowanych przez siebie ofiar. Na pohybel faszystowskim szmatom z junty kijowskiej, Litwy i III RP , na pohybel wszystkim uczestnikom tego ohydnego spotkania!

  14. JO pisze:

    Rubaszny Rubens said

    2015-05-25 (poniedziałek) @ 15:43:35
    Kto tak naprawdę zbudował Koloseum? Podobno to dzieło Egejów,podobnie jak Cloaca Maxima.Egejowie popłynęli do Egiptu a Rzymianie przypisali sobie budowę:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Koloseum

    Neolityczny zamek w Malborku okiem drona.Krzyżacy najprawdopodobniej nie budowali zamków tylko kupowali je od lokalnych właścicieli:

    Galeria zamków z całej Europy:

    http://www.wprost.pl/ar/472472/Bajkowe-niezwykle-monumentalne-zamki-Europy/

    Dlaczego Otton III szedł boso do Gniezna?

    http://ciekawostkihistoryczne.pl/2011/07/10/dlaczego-otton-iii-szedl-boso-do-gniezna/

    Hunowie i Germanowie nauczyli Europejczyków mody?

    http://ciekawostkihistoryczne.pl/2011/05/21/czy-to-hunowie-i-germanowie-nauczyli-europejczykow-mody/

    Fenicjanie i Templariusze w Ameryce:

    http://ciekawostkihistoryczne.pl/2011/04/19/kto-odkryl-ameryke-fenicjanie-mnisi-czy-moze-templariusze/

    Mieszko I sąsiadował z miastem Amazonek?

    http://ciekawostkihistoryczne.pl/2012/01/03/czy-polska-mieszka-pierwszego-sasiadowala-z-miastem-amazonek/

    Tartessos-ślad po Atlantydzie:

    http://www.histurion.pl/historia/starozytnosc/art/tartessos___zaginione_miasto.html

  15. JO pisze:

    osoba prywatna said
    2015-05-30 (sobota) @ 15:56:22
    Staropolska sztuka wojenna święciła triumfy przez okrągłe dwa stulecia. Poniższy, bardzo subiektywny wybór najciekawszych, najbardziej spektakularnych bitew, ma za zadanie wprowadzić w fascynujący świat militarnych dziejów Polski XVI i XVII wieku.
    http://www.kresy.pl/kresopedia,historia,rzeczpospolita?zobacz/spektakularne-zwyciestwa-oreza-polskiego-subiektywny-przewodnik

  16. JO pisze:

    https://marucha.wordpress.com/
    Zerohero said
    2015-06-11 (czwartek) @ 14:25:48
    @4, Kazek

    Celna uwaga. Smutna prawda jest taka, że tzw. AK to produkt wywiadu brytyjskiego. Cichociemni – choć możemy i powinniśmy być z nich dumni – to komandosi szkoleni przez Brytyjczyków. AK to wspaniałe struktury, ale od pewnego poziomu bez polskiej głowy. Natomiast wywiad reżimu skretyniałej II RP nie przewidział jakiego węża ma na własnej ziemi. Reżim II RP nie dał polskim chłopom broni, nie zbudował skrytek z bronią. Cóż…widocznie nie ufał Polakom.

  17. JO pisze:

    https://marucha.wordpress.com/2015/06/27/wolne-tematy-52-2015/#comment-494219
    Guła said
    2015-06-29 (poniedziałek) @ 12:49:31
    Dobry dzień
    Tylko ten tekst polecę i idę się zdrzemnąć.
    „… (bo był jeszcze inny Grabski, mianowicie Stanisław, który przewodniczył polskiej delegacji na rozmowach pokojowych po wojnie bolszewickiej w Rydze i który, ku zdumieniu bolszewickiego negocjatora Joffego, co to proponował granicę na wchód od Mińska, zaproponował kordon graniczny na zachód od Mińska. Dlatego podczas sejmowej debaty nad traktatem ryskim potomek Tadeusza Rejtana zawołał do niego z galerii: „Kainie Grabski!” – bo za kordonem, po stronie bolszewickiej, pozostało około 3 mln Polaków – jak się potem okazało – na pewną śmierć.”

    http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=3417

  18. JO pisze:

    Przecław said

    2015-07-26 (niedziela) @ 20:41:48
    ad.26
    podyktowana /teza/ w pierwszej linii wielkomocarstwową polityką Niemiec, Francji i W. Brytanii …
    @ Ja bym W.Bryt. wymienił na 2gim miejscu, ale to nie ma większego znaczenia, ważne że IC to wymienił.

    Nie bez znaczenia jest też rola kościołów chrześcijańskich które zakłamując historię Słowian …
    @ Niestety tego zakłamywania nie da się pominąć. Od razu nasuwa się przypisanie sobie, czyli Kościołowi ułożenia alfabeut dla rzekomo „niepiśmiennych Słowian”, mimoo że głagolica istniała znacznie wcześniej przed św.Cyrylem, a tak naprawdę to alfabet łaciński jest wynalazkiem słowiańskich Etrusków bąź Wenetów z doliny Padu. Również pismo greckie wywodzi się ze słowiańskich run.

    Ostatnia teza IC o przyczynach upadku Rzymu jest napewno kontrowersyjna i wymaga uzasadnienia. Nie szedł bym jednak tak daleko aby z tego powodu dyskredytować to co napisał on odnośnie Słowian, jak nonszalancko czyni pan.Boydar..
    Nie zgadzam się z panem Boydarem. Tezy Pana IC /Ireneusza Ćwirki/ należy poważnie przeanalizować , a nie „załatwiać” wzruszeniem ramion i wystawianiem opinii „znawcy” bez uzasadnienia. Twierdzenia pana IC mają uzasadnienie w coraz szerszej literaturze ostatniego dziesięciolecia.Pan Ćwirko pisze bardzo ciekawie i należy życzyć mu dalszych udanych studiów w sytuacji gdy zawodowi naukowcy wsadzają głowę w piasek.
    https://marucha.wordpress.com/2015/07/26/starozytna-historia-polakow-wstep/#comment-501251

  19. JO pisze:

    Bronisław said

    2015-08-17 (poniedziałek) @ 18:23:44
    Szanowny Panie Krakauer!

    „…nikt nie poniesie konsekwencji niczego, ale zapłacimy wszyscy jak będzie trzeba.” ?!!!
    Panie Krakauer a zaczęło się to wszystko od Bolesława Pobożnego, który w roku 1264 wydał w Swoim Księstwie „Statut Kaliski” a w którym to przybyli do Polski, jeszcze nieliczni Żydzi, zostali obdarzeni szczególnie korzystnymi przywilejami. 100. lat później przywileje te rozszerzył – na życzenie swojej konkubiny Estery – na całe Nasze Królestwo
    Król Kazimierz (przez nich nazwany) Wielki.! Po Konfederacji Warszawskiej w wyniku której uzyskali niemal pełną samorządność (ze swoim sejmem i sądami), a zwłaszcza po naiwnym oddaniu Tronu Polskiego wrogom naszym Sasom
    i na domiar tego przyjęcie na łono Kościoła w Polsce satanistycznej Sekty Frankistów w 1759 roku (wtedy tylko 24 tys.), z których wielu obdarowano herbami szlacheckimi!!! To tylko niektóre wydarzenia, które – jak jestem przekonany – uczyniły z Rzeczypospolitej „Judeopolonię”!!! Trwa to jak widzimy do dzisiaj i jak stwierdził niejaki Artur Sandauer to w czasie II wojny światowej wyniszczono gównie biedotę żydowską i Elitę Narodu Polskiego i obecnie Nasz Kraj opanowany jest, w ogromnym odsetku, przez uratowanych przez Polaków i podesłanych Nam przez Stalina Żydów oraz wysługujących się im (polskich lub ukraińskich) kolaborantów „szabesgojów”)!!!
    Głęboko jednak wierzę, że dzięki Łasce Boga w Trójcy Jedynego, Matki Bożej – Królowej Polski, a także wielkich orędowników przed Tronem Najwyższego: świętych, zwłaszcza Andrzeja Boboli, Stanisława Kostki i Kazimierza Królewicza, odzyskamy Suwerenność i NIepodległość. Czeka Nas więc ogromna organiczna.praca odtworzenia, z Bożą pomocą, Naszej Polskiej Elity. Oczekujemy jednoznacznego stanowiska Duchowieństwa Katolickiego w Polsce, zwłaszcza Episkopatu, a także należy domagać od mediów O. Rydzyka, aby nie lansowało masońskiej i antypolskiej Pis-„…skiej” partii i nie „judziło Nas na Naszych Słowiańskich Braci Rosjan!!!

    Tak Nam Dopomóż Bóg!

  20. JO pisze:

    Siggi said

    2015-08-23 (niedziela) @ 03:12:09
    ,Prof.Igor Panarin – politolog,akademik przedstawia kulisy planów wojennych aglosasów skierowanych przeciwko ZSRR w 1944r i na tym tle udział Rządu Emigracyjnego RP,AK ,koncepcji operacji „Burza” i Powstania Warszawskiego.
    Logika faktów postępujących po sobie w 1944r w pełni uzasadnia właściwość spojrzenia na to co planowano w Londynie i Waszyngtonie.Nieudany zamach na Hitlera Adolfa Alojzowicza 20 lipca 1944 w Gierłoży woj.Olsztyn pokrzyżowało ambitne plany.
    Z Facebooka:
    Игорь Панарин

    17 godz. ·
    .

    Операция британской разведки МИ-6 ВАЛЬКИРИЯ
    Операция «Оверлорд» – высадка на Севере Франции 6 июня 1944 года британо-американских войск – была согласована МИ-6 и УСС с германским генералитетом и проводилась в рамках операции британской разведки МИ-6 ВАЛЬКИРИЯ. Основным вариантом действий западных разведок являлся заговор против Гитлера, который организовывали руководитель УСС США Донован (агент МИ-6), глава МИ-6 Мензис, используя контакты в немецких армейских кругах через агента британского влияния адмирала Канариса. Ключевой же и продвигаемой британской разведкой внутри Вермахта фигурой был Э.Роммель, который должен был заменить Гитлера и продолжить войну на Востоке, в союзе с вооруженными формированиями польского эмигрантского правительства в Лондоне. А рассматривая ситуацию с высадкой союзников в Нормандии, следует обратить внимание читателей на то, что командовал немецкими войсками в зоне высадки союзников на севере Франции именно генерал-фельдмаршал Э.Роммель, активнейший участник заговора против Гитлера, будущий германский Наполеон (по замыслу МИ-6). На основе вышеизложенных фактов можно высказать гипотезу о том, что День «Д» является одной из крупнейших дезинформационных операций 20 века. Главным объектом дезинформации был конечно СССР. Скорее всего, высадка союзников в Нормандии 6 июня 1944 года была тщательно подготовленной тайной операцией информационной войны по имитации вторжения (сговор Черчилля с генерал-фельдмаршалом Э.Роммелем по каналам британских спецслужб). По настоянию Э.Роммеля, вопреки предложениям Гейра фон Швеппенбурга, командующего танковыми частями, танки стали размещаться вдоль береговой линии, сразу за зоной доступа артиллерии флота союзников. Также Роммель уверял своих подчиненных в том, что высадка в Нормандии не рассматривается союзниками, и туда можно направить небольшое количество танков. Это были целенаправленные действия по поддержке высадки союзников. Более того, Гитлер весной 1944 года, совершенно неожиданно для Вермахта – опять сработала его интуиция – неожиданно стал говорить о том, что надо внимательно следить за Нормандией. Однако Э.Роммель абсолютно проигнорировал указание Гитлера. До самого момента высадки штаб Э.Роммеля был полностью сосредоточен на участке Па де Кале. Этот участок обороняла 15-я армия и, прежде всего, усиление, техника, пополнение шли именно в нее. А 7-я армия, которая стояла в Нормандии, она пополнялась, но не в таких масштабах. Все эти целенаправленные действия Э.Роммеля привели к катастрофическим последствиям для немецких войск и позволили союзникам практически без какого-либо сопротивления осуществить высадку войск. К 25 июля 1944 года на захваченном плацдарме в Северной Франции было сконцентрировано около 1,5 миллионов военнослужащих союзников. Они по сути ждали окончания боевых действий и перемирия после покушения на Гитлера 20 июля 1944 года. На основании этих фактов можно предположить, что вся высадка в Нормандии была заранее согласована с командованием немецко-фашистских войск в Северной Франции. Подтверждает эту версию и сам факт выхода западного кинофильма, спустя 6 лет после победы над фашизмом, „Лис пустыни” (The Desert Fox, 1951)
    Снять, едва отгремела кровавая война, биографию вражеского полководца — шаг довольно необычный и вызывающий недоумение. В этом голливудском фильме Э.Роммель выведен как обаятельный и честный офицер, „хороший немец”. Ничего подобного мы не знаем в мировой истории. Так это, если Голливуд пропагандирует вражеского полководца. А вот если рассмотреть версию о том, что Э.Роммель, несостоявшийся германский Наполеон, был давно завербован британской разведкой, то все становится на свои места. А если еще вспомнить о том, что фельдмаршал Э.Роммель поначалу задал союзникам жару в Северной Африке (для создания собственной славы германского Наполеона), но потом-то все проиграл. Причем, благодаря его действиям, в плен попал весь Африканский корпус – 230 тысяч немецких солдат и офицеров. И благодаря этому Британская империя «прихватила» все бывшие колонии Франции. О других, активных заговорщиках против А.Гитлера, Голливуд кино не снял. Как же развивались события в июле 1944 года, развязку которых ждали войска союзников, высадившиеся без боя при помощи Э.Роммеля в Нормандии. Итак, рано утром 20 июля 1944 года в центральной ставке Гитлера „Вольфшанце” („Волчье логово”) возле города Ратенбург в Восточной Пруссии (ныне – польский Кентшин) началось оперативное совещание о положении дел на Восточном фронте. Проходило оно не в бетонном бункере, а в маленьком деревянном домике с распахнутыми настежь окнами, куда фюрер перенес мероприятие из-за жары. В 12 часов 42 минуты прогремел чудовищной силы взрыв, обрушивший потолок. Погибли трое офицеров и стенограф, сам Гитлер получил пустяковые царапины. Хотя покушение не прошло для него бесследно – до конца жизни дергалась левая щека и сильно ухудшился слух. Бомбу с часовым механизмом подложил полковник граф Клаус Шенк фон Штауффенберг. Этот человек был единственным из числа заговорщиков, кто имел пропуск в „Вольфшанце” – огромный подземный комплекс в густом лесу, окруженный дотами, колючей проволокой, тысячами мин. Штауффенберг был тяжело ранен в Северной Африке, потерял глаз, правую руку и два пальца на левой. Уникальная возможность обеспечить успех заговора была связана с тем, что являясь начальником штаба резерва сухопутных войск на Бендлерштрассе в Берлине — Штауффенберг занимался подготовкой так называемого плана «Валькирия». Этот план, разработанный официально и согласованный с самим Гитлером, предусматривал меры по переходу управления страной к штабу резерва сухопутных войск в случае внутренних беспорядков, если связь с Верховным командованием вермахта будет нарушена.
    По планам заговорщиков, именно на Штауффенберга была возложена задача по установлению связи с командирами регулярных воинских частей по всей Германии после планируемого покушения на Гитлера и отдании им распоряжений об арестах руководителей местных нацистских организаций и офицеров гестапо. Кстати, в Париже 20 июля армией были арестованы сотни офицеров гестапо и все было готово для торжественной встречи с цветами британо-американских союзников. В то же время, после назначения Штауффенберга начальником штаба резерва сухопутных войск, он был единственным из заговорщиков, имевшим регулярный доступ к Гитлеру, поэтому в конце концов он взял на себя и осуществление самого покушения. Штауффенберг с „важными сообщениями из Берлина” вошел в комнату в разгар совещания, и, поприветствовав фюрера, поставил портфель с бомбой английского производства под стол в двух метрах от него. Несколькими минутами позже вышел, извинившись: „Мне надо позвонить по телефону”. Сидевший рядом полковник Хайнц Брандт, пытаясь разглядеть карту, которую изучал Гитлер, обнаружил, что портфель ему мешает, и ногой передвинул в сторону – за тяжелую ножку дубового стола. Сам погиб, а фюрера спас.
    Уже вечером в Берлине были схвачены и расстреляны Штауффенберг и три его сообщника – генерал-фельдмаршал Эрвин фон Вицлебен, генералы Людвиг Бек и Фридрих Ольбрихт. Затем гестапо казнило около 200 человек, в том числе и шефа военной разведки (абвера) Фридриха Вильгельма Канариса, который и был главным организатором нелегального канала связи режиссера информационной войны У.Черчилля с руководством Вермахта.
    Таким образом, господин случай разрушил все планы разведок США и Британской империи. Вроде бы, полковник Штауффенберг не оставил 20 июля 1944 года Гитлеру никаких шансов. Да, видно, дьявол дьявола бережет. Комбинация, нацеленная на смену Гитлера, сорвалась. Составной частью плана «Валькирия» было и Варшавское еврейское восстание — организованное командованием Армии Крайовой и представительством польского правительства в Лондоне. Британская разведка разработала план выступления Армии Крайовой при приближении сил Красной Армии (план «Бужа», т.е. «Буря»). План был рассчитан на то, что польские силы сумеют освободить основные города, и прежде всего Варшаву, до вступления в них советских войск и таким образом явочным порядком установят там режим, подконтрольный Британской империи. Общий приказ о начале операции «Бужа» был отдан 20 июля 1944 года, в день организации покушения на Гитлера. Затем польские части, подконтрольные Лондону, вместе с частями Вермахта, должны были перейти в наступление против советских войск, для захвата Западной Украины и Западной Белоруссии. Однако Гитлер уцелел в ходе покушения и войска СС жестоко подавили восстание. Кстати в подавлении восстания активнейшее участие приняли части СС из числа граждан СССР (западноукраинская дивизия СС «Галичина», 1-й Восточно-мусульманский полк СС, 29 (русская) ваффен-дивизия СС, различные казачьи части).

  21. JO pisze:

    Maniek said

    2015-09-03 (czwartek) @ 15:37:22
    Słowianie to 12 kolorów tęczy

    Co jakiś czas na IM, lub podobnych portalach pojawiają się pytania dotyczące Słowian, skąd przybyli, kim byli i jakie wiedli życie. Fakt, wszystko jest owiane tajemnicą. Od bardzo dawna zachodnia cywilizacja stara się udowodnić, że Słowianie to kompletna dzicz, biegająca z dzidami i łukami po stepach Euroazji, więc nie warta wspomnienia. Jednak losy bywaja przewrotne i z tej niby „dziczy” wyłaniają się sylwetki wspaniałych wojów, wodzów, budowle wspólnot rodowych, ludzi kochających naturę i żyjących zgodnie z jej rytmem…..

    Dalej -> http://innemedium.pl/wiadomosc/slowianie-12-kolorow-teczy

  22. polakortodoks pisze:

    Piskorz said

    2016-02-20 (sobota) @ 23:18:35
    re 5..”Rosja w roku 2015 zmniejszyła długi zagraniczne o ponad 8%”” ..A w latach 1894 do 1908
    wkłady ludności wzrosły ponad 3,5 raza..z 330,3 mln do 1,21 mld rubli!! Był znaczny spadek w roku 1905 /wojna z Japonią/. Kilka lat przed I Światową..podatki w Rosji były np w porównaniu z Anglią..4 x mniejsze.!! /w porównaniu np. z Francją i Austrią 2 x mniejsze.!! A BUDŻET ROSJI OD 1908 DO 1912..ZAWSZE BYŁ NA PLUSIE!! NP. W ROKU 1912…NADWYŻKA PONAD 430 MLN RUBLI! PS A znany nam wszystkim Mendelejew był twórcą/współtwórcą taryfy celnej z roku 1891.I podobno jak podaje AiF, ten akt celny uważał on za swoje główne osiągnięcie a nie słynny Uk. Pierw.!! Układ ten pomógł chronić rynek przed tanim importem i spowodował szybszy rozwój narodowego przemysłu..

    https://marucha.wordpress.com/2016/02/20/bolek-bolkiem-ale-ministerstwo-finansow-wciaz-zaciaga-nowe-dlugi-wczoraj-powiekszylo-zadluzenie-o-kolejne-6-miliardow-zlotych/#comment-556583

  23. JO pisze:

    Guła said

    2016-03-24 (czwartek) @ 11:08:45
    System emerytalny polega na ciągłości pokoleniowej. Co znaczy że aktualne pracujące pokolenie płaci na pokolenie będące na emeryturze.
    Żydkom nie podoba się taki układ, nie mający nic wspólnego z handele. To już nie chodzi o specjalistę od jedzenia beza, ale to stanowisko jest forsowane na rynku pracy przez gajdzinów, rzecz jasna. Takie cóś nie mieści się w ichnich pałach: ” a czy pan wiesz, ze w ZUS ni ma peniądzów i to my pracujemy na pana emeryturę”
    Tych pieniędzy w zusie przy ciągłej płynności płac prawa być nie może. Powinien jednak następować stały wzrost rent i emerytur. No bo co mają do szukania w ZUS takie dajmy na to „kombatany” państw obcych. No co?
    Im co najwyżej można po bezie. Jednorazowo.

    System ubezpieczeń społecznych wymyślił i wprowadził w życie Bismarck w celu zjednoczenia społeczeństwa Niemiec i powstrzymania emigracji zarobkowej najczęściej do USA. Co jemu się w pełni udało. Po zmartwychwstaniu Polski ten system obowiązywał w byłym zaborze prusackim i zdaje się że austriackim i ujednolicony na całą II RP.
    Ale taka solidarność narodu polskiego jest gajdzinom wstrętna i nie na rękę.

    https://marucha.wordpress.com/2016/03/20/wolne-tematy-26-2016/#comment-566107

  24. JO pisze:

    Robi said

    2016-04-05 (wtorek) @ 12:58:57
    POLSKIE BARBARZYŃSTWO -to draństwo likwidacja historii PRL
    4 kwietnia 2016

    Tak było w PRL w 1945 r Gdańsk

    Dalej–> http://okres-prl.blog.onet.pl/2016/04/04/6040/

    https://marucha.wordpress.com/2016/04/03/wolne-tematy-30-2016/#comment-569107

  25. JO pisze:

    MOŻE W KOŃCU POLACY UPOMNĄ SIĘ O SWOJE

    http://ns-zadruga.blogspot.se/2007/07/o-reslawizacj-wschodnich-niemiec.html

    NACJONALISTYCZNE STOWARZYSZENIE ‚ZADRUGA’ – Wrocław …..

    RESLAWIZACJA JEDYNĄ GWARANCJĄ USPOKOJENIA NIEMIEC

    MIASTA POLSKIE – w byłej NRD

    https://marucha.wordpress.com/2016/05/10/narodowy-dzien-zwyciestwa-8-maja/#comment-579162

  26. JO pisze:

    Łagiewnik said

    2016-05-19 (czwartek) @ 15:07:51
    @ 4 W historii stosunków tatarsko-polskich, Tatarzy zrobili 242 udowodnione najazdy na wschodnie rubieże Polski, oprócz płacenia haraczu zapobiegającego najazdom.
    Przydałaby się deportacja zadymiarzy, podobnie jak robią to Szwajcarzy z niechcianymi imigrantami obecnie
    .http://files.newsnetz.ch/bildlegende/222344/2671954_pic_970x641.jpg

    https://marucha.wordpress.com/2016/05/19/tragedia-pr-i-spekulacje-deportacja-narodow-krymu-w-1944-roku/#comment-581931

  27. JO pisze:

    https://marucha.wordpress.com/2016/05/23/sarmaci-najczystszym-narodem-chrzescijanskiej-europy-brud-w-xvi-xvii-wiecznej-europie/#comments

    Filomena said

    2016-05-23 (poniedziałek) @ 09:26:32
    Nalezy wspomniec, ze kultura lazni istnieje od bardzo dawna na calych terenach slowianskiej Rusi i wsrod narodow finskich. Podobnie bylo i na Balkanach i w swiecie bizantyjskim. Wspominaja o tym arabscy i perscy podroznicy i to na dlugo jeszcze przed pojawieniem sie Osmanow.

    Na terytoriach Rosji chocby najbardziej zabita dechami wioska miala tzw. banie. Wojska cara Aleksandra I przezyly szok w Europie Zachodniej, we Francji na przyklad, bo nigdzie tam nie bylo bani – miejsca, gdzie mozna bylo sie wymyc.

    Jest prawda, ze tzw. dzuma bardzo lagodnie potraktowala wiekszosc wschodniej Europy: Rus, Polske, Litwe, Balkany. Napewno jedna z przyczyn byla kultura mycia sie. Mogla byc jeszcze druga przyczyna: kot – odwieczny pogromca szczurow, ktore roznosza rozne choroby. W krajach Zachodniej Europy kot nie cieszyl sie wielka popularnoscia. Panowal przesad, ze to diabelskie zwierze. Wsrod Rusinow, Grekow, ludow Balkanskich kot byl i po dzis dzien jest bardzo popularny. Uwazano go za typowo domowe zwierze i nawet pozwalano mu wschodzic do cerkwi.

    @ 2

    Niezupelnie jest prawda, ze to chrzescijanstwo sprzyjalo kulturze brudu. Kultury brudu i braku higieny nie bylo w ogole w Bizancjum, ktoro bylo na wskros chrzescijanska cywilizacja i to cywilizacja na wyjatkowo wysokim poziomie. We wschodniej chrzescijanskiej tradycji cialo jest uwazane za swiatynie. Dano jest ono nam od Boga i powinno sie je szanowac. Zlo jako takie nie pochodzi od ciala. Prawoslawni przywiazuja wielka wage do ciala. Z tego tez wzgledu z dystansem podchodza do transplantacji ludzkich organow. Nie zeby ja kompletnie zabraniali, ale ostrzegaja przed naduzyciem tych procedur, bo naruszaja one pewien porzadek.

  28. JO pisze:

    Joannus said

    2016-05-24 (wtorek) @ 17:34:25
    Ad 50
    Przed laty rozmawiałem z ukrem, który tak relacjonował ujęcie Berii, w którym pośrednio uczestniczył jego stryj, pełniący straż przy lokalu z którego go wyprowadzono.
    Dwójka funkcjonariuszy która wlekła ptaszka ledwie doprowadziła go do miejsca zabicia. Widząc co się święci Beria tak się zestraszył, że zaczął się pocić i niesamowicie cuchnąć.
    Z tego co relacjonował rozmówca, zaraz po wyprowadzeniu gdzieś w niedalekie ustronne miejsce został szybko zabity i dalej wywieziony w jakimś opakowaniu, aby nikt z dalszej obstawy gmachu i postronnych nie wiedział kogo wynoszą.

    https://marucha.wordpress.com/2016/05/23/prawda-o-wielkiej-zydowskiej-rewolucji-pazdziernikowej-w-rosji/#comment-583293
    Dodaj komentarz

  29. JO pisze:

    snag said
    2016-05-29 (niedziela) @ 16:29:18
    Holodomor mitem ??? ,…

    Hołodomor – kolejny dowód na to, iż Żydzi należą do największych masowych morderców wszechczasów
    —————————————————————————————————————————
    Posted by Marucha w dniu 2012-06-16 (sobota)

    Hołodomor – wielki głód na Ukrainie w latach 1932-1922, sztucznie wywołany przez rządy bolszewickie, w czasie którego zmarło z głodu prawdopodobnie ok. 7.5 miliona osób (dokładna liczba jest praktycznie nie do ustalenia). Była to absolutnie bezprecedensowa na taką skalę katastrofa w czasach pokojowych.

    https://marucha.wordpress.com/2012/06/16/holodomor-kolejny-dowod-na-to-iz-zydzi-naleza-do-najwiekszych-masowych-mordercow-wszechczasow/

    ——
    Proszę sobie poczytać http://xportal.pl/?p=17190 na temat Wielkiego Głodu na Ukrainie.
    Przyznam, że też kiedyś w niego wierzyłem.
    Admin
    https://marucha.wordpress.com/2016/05/25/wolne-tematy-44-2016/#comment-584442

  30. JO pisze:

    Białczyński 26 maja 2016 o 07:24
    Trudno wyczuć prawdziwe intencje założyciela, ale sam fakt jest chwalebny niezależnie od „głębokości” jego myślenia o tej sprawie. Być może na razie brak mu głębokiej wiedzy, nie słyszał nic o genetyce i nie rozumie jej skutków dla archeologii, nie ma pojęcia o naukowym aparacie, jaki towarzyszy mitologii. Nic nie zmieni faktu ciągłości między Polakami a Kulturą Lendzielską, Pucharów Lejkowatych i Vincza, Trzciniecką, Łużycką, Pomorską i tp. Tak więc Słowianie ogólnie mają 40.000 lat jako wydzielona grupa genetyczno-językowa Pra-Indoeuropejczycy R1, ale w Europie – Białym Lądzie są od ponad 10.000 lat nad Dunajem (może 12.000 lat Scyci-Skołoci/Prasłowianie R1a) i co najmniej od 7.000 lat nad Łabą i Wisłą są już jako Słowianie (grupa językowa R1a1a-M456/I1/I2a2 – Prapolacy -Lechici, Wenedowie/Wandalowie, Hariowie/Harwaci, Budynowie-Rusi, Burowie-Hiperboreje, Istowie/Bałtowie/Ilmerowie/Ilirowie, Dakhowie/Dawanie/Drakowie-Geci/Goci/Koti/Kotyni).
    http://bialczynski.pl/2016/05/25/przebudzenie-mocy-czakramu-wawelskiego/

  31. JO pisze:

    Akej said

    2016-06-02 (czwartek) @ 09:20:57
    Ponoc niejaka pani Madelein Albright jest z domu Korbelova (korbel to po czesku kufel). Kufel – autor tego art. z pewnoscia popadl w przesade gdy to pisal. Wiadomo, ze Czesi nas zaatakowali bez powodu w styczniu 1919 r. Powod podany przez Korbela jest chybiony. Pozniej, za wszelka cene, Praga nie chciala dopuscic do plebiscytu na Zaolziu, bo wiedziala, ze go przegra. Klamstwani oraz swinska dyplomacja, przy pomocy bardzo niechetnych nam mocarstw zachodnich, pepiki wydarly nam polskie Zaolzie. Taka jest prawda. Wszystkim nas obszczekujacym o zajecie Zaolzia w 1939 r. odpowiem, ze Czesi napadli na nas w 1919 r. gdy na smierc i zycie zmagalismy sie z bolszewikami. Dlatego nie widze niz zlego gdy Polska w 1938 r. przyszla po Zaolzie, ktore nalezalo sie nam jak psu buda. Wszystkim zas nowiacym, ze Polska powinna zostawic Zaolzie Hitlerowi powiem otwarcie, ze sa skonczonymi durniami. Autor wybiela pepikow ktorzy w okresie Miedzywojnia masowo czechizowali Zaolzie, a od 1945 r. do dzis robia dokladnie to samo.

    https://marucha.wordpress.com/2016/06/02/reka-w-reke-z-hitlerem-3/#comment-585490

  32. JO pisze:

    https://marucha.wordpress.com/2016/06/13/jan-heweliusz-ksiaze-astronomii-z-gdanska/#comments
    ***

    Joannus said

    2016-11-11 (piątek) @ 17:42:20
    ”czy w wieku XVIII, w rodzaju Szczęsnego Potockiego, Seweryna Rzewuskiego i Ksawerego Branickiego – przywódców Konfederacji Targowickiej.”

    Kto wie czy nie przyjdzie czas, kiedy o Konfederacji Targowickiej, powstaniach i et cetera, nie będzie pisane i głoszone trochę inaczej.
    Dziś widać wiele podobieństwa do okresu poprzedzającego tąż Konfederację.

    Czytałem o ciekawym opracowaniu historycznym jej dotyczącym, zniszczonym na polecenie ”zatroskanych o prawdę historyczną” w sanacyjnej Polsce.

    https://marucha.wordpress.com/2016/11/11/lech-walesa-ciagle-w-sluzbie/#more-61266

    ***

  33. JO pisze:

    Re1truth2 said

    2016-06-14 (wtorek) @ 07:57:17
    Dla młodych i starszych – nie zapominać o historii i korzeniach…
    .https://re1truth2.files.wordpress.com/2016/06/nakrac584cach-e1465889290577.png
    Był sobie taki Ion Babtista Homanno /1663-1724/ który w Norymberdze wydrukował sporządzoną mapę Vkrania… i co jest takiego w tej mapie?
    Oczywiście polskie nazwy i nie tylko od krańców południa-wschodu-północy i zachodu…
    Przykładowo:
    1. Lwow/ -Lember -Leopolis.
    2. Zurawno./ Żórawno
    3. Grudek na zachodzie i w centrum./ Gródek
    4. Nowogrod./ Nowogród
    5. Czarny Las i Zołta Woda – Wielka Przeprawa Tatarska B.
    6. Kropiwna, Srebrne, Sosnica, Ostrze, Kiow, Zytomierz i Korzec.
    7. Czartorysk.
    http://historia.polic.zachpomorskie.pl/-s189-k692.html
    Mapa pochodzi z biblioteki Czartoryskich rej. D/8295…

    https://marucha.wordpress.com/2016/06/14/wolne-tematy-49-2016/#comments

    ***
    OutsiderR said

    2016-06-14 (wtorek) @ 11:54:03
    Eeeeeech!! To były czasy:-)

    1634 – Rzeczpospolita Obojga Narodów i Moskwa podpisały pokój w Polanowie koło Smoleńska. Strona rosyjska przekazała Polsce i Litwie tereny wymienione w traktacie dywilińskim (ziemię smoleńską, czernihowską i siewierską), zrezygnowała z roszczeń do Inflant i zapłaciła 200 tys. rubli odszkodowania. Ze swej strony król Polski Władysław IV Waza zrzekł się pretensji do tronu rosyjskiego oraz prawa używania tytułu cara.

    Read more: http://www.pch24.pl/14-czerwca,15516,i.html#ixzz4BYP4X7y6

  34. JO pisze:

    https://marucha.wordpress.com/2016/06/20/wolne-tematy-51-2016/#comment-590775
    Re1truth2 said

    2016-06-21 (wtorek) @ 07:19:03
    Polska w naturalnych granicach według Oskara Żebrowskiego 1847


    [Najważniejszą książką Oskara Żebrowskiego, patrząc od strony geopolitycznej, jest dzieło pt. „Polska. Ogólny zarys przyczyn wzrostu i upadku dawnego państwa polskiego” wydane w Paryżu w 1847 r. Publikację tę można uznać za jedną z pierwszych, jeśli w ogóle nie pierwszą, polską książkę z użyciem paradygmatu geopolitycznego. Zawiera ona nie tylko opis geograficzno-polityczny, lecz także teorię opartą na rozumowaniu geopolitycznym. „Polska…” składa się z dwóch części, w skład pierwszej wchodzą rozdziały zatytułowane „Prawo ogólne stałego bytu państw” i „Zastosowanie jego do Polski”, w skład drugiej rozdziały: „Ogólne zasady budowy społeczeństw” i „Zastosowanie ich do Polski”] – geopolityka.net

  35. JO pisze:

    Henry said

    2016-07-07 (czwartek) @ 22:39:20
    Nasze, wasze, moje, twoje.

    Fakty historyczne: prawie wszystko Ukraińcy otrzymali w prezencie.
    Ale to, co mają nie potrafią wzbogacić i rozwinąć, ciągle liczą na następne prezenty.
    Taka jest mentalność banderowców i takie są fakty historyczne.
    Są mistrzami w robieniu konfliktów między ludźmi, podgryzanie, fałszowanie prawdy itd. itd.
    Nic się nie zmieni, a będzie tam jeszcze trudniej.
    Oczywiście są wyjątki.

    https://marucha.wordpress.com/2016/07/06/co-naprawde-sie-dzieje-w-przemyslu/#comment-595960

  36. JO pisze:

    Kliknij, pobierz i przeczytaj:

    Niepublikowane w Polsce artykuły ze świata dot. Zbrodni Katyńskiej

    Tłum. Ola Gordon

    Rzeź katyńska, która była jednym z najwcześniejszych masowych rozstrzeliwań jeńców wojennych podczas II wojny światowej, była popełnionym z zimną krwią …

    Źródło: Niepublikowane w Polsce artykuły ze świata dot. Zbrodni Katyńskiej. E-book od Oli Gordon

    Podziel się:

    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2016/07/Mord-katy%C5%84ski.pdf

    https://wirtualnapolonia2.wordpress.com/2016/07/10/niepublikowane-w-polsce-artykuly-ze-swiata-dot-zbrodni-katynskiej-e-book-od-oli-gordon/

    ***
    Śladami Alfreda Lampe
    https://marucha.wordpress.com/2016/08/10/sladami-alfreda-lampe/#respond
    ***
    ***

  37. JO pisze:

    Guła said

    2016-07-12 (wtorek) @ 08:43:49
    To nie tylko Wołyń i Wschodnia Galicja, ale i Warszawa …
    „Otóż literatura odnosząca się do Powstania Warszawskiego jest pełna dokumentów, informacji i relacji obciążających za tę zbrodnię także Ukraińców, walczących wtedy u boku Niemców. I to za wyjątkowo wyrafinowane barbarzyństwo i ludobójstwo. Dużo tych oskarżeń pod adresem Ukraińców jest w pracy prof. Zygmunta Wojciechowskiego „Zbrodnia niemiecka w Warszawie”, wydanej już w 1946 r., a więc kiedy jeszcze wszyscy wszystko dobrze pamiętali. Właściwie nie ma bodajże ani jednej publikacji o Powstaniu Warszawskim, w której nie ma mowy o barbarzyństwie ukraińskim podczas Powstania.”
    .http://www.kresy.pl/kresopedia,historia,ii-wojna-swiatowa?zobacz/udzial-ukraincow-w-zdlawieniu-powstania-warszawskiego

    https://marucha.wordpress.com/2016/07/09/wolne-tematy-56-2016/#comment-596814
    ***
    Tak policja żydowska brała udział w egzekucji Polaków. Tragiczne wydarzenia z historii niemieckiej okupacji Krakowa

    https://marucha.wordpress.com/2016/07/09/tak-policja-zydowska-brala-udzial-w-egzekucji-polakow-tragiczne-wydarzenia-z-historii-niemieckiej-okupacji-krakowa/#comment-596890

  38. JO pisze:

    Joannus said

    2016-07-13 (środa) @ 17:27:16
    Ad 19
    Piwa się nawarzyło i trzeba je do bólu pić.
    Jedyna optymistyczna perspektywa to interwencja Pana Naszego Jezusa Chrystusa.
    On powiedział, że czas wielkiego ucisku skróci przez wzgląd na sprawiedliwych.
    Innej drogi nie ma i nie będzie.
    Za grzechy ojców i własne trzeba płacić w tym życiu.
    Cudzołożnik rozpustny, ukarany brakiem potomstwa
    – Kazimierz ”Wielki” dał przybłędom wielkie przywileje i prawa.
    – drugi litewski Zygmunt August przygarnął wyganianych z zachodniej Europy.
    Tenże o mały włos nie sprotestantyzował Rzeczypospolitej , tylko ultimatum Ojca Świętego skłoniło go do przyjęcia postanowień Soboru Trydenckiego.
    Inny litwina Kazimierz Jagiellończyk dal im prawa do dzierżaw młynów i karczm.
    Ich to działania dały wrogom Pana Boga i ludzi uznać nasze ziemie za ”paradisus judeorum”.
    https://marucha.wordpress.com/2016/07/12/tajna-polityka-jakuba-bermana-jest-wspolczesnie-jawnie-realizowana/#comment-597301

    ****
    ****

    Filomena said

    2016-08-09 (wtorek) @ 10:29:59
    Panie Hartford,

    Pan powtarza niesamowite glupoty. Badania DNA bardzo konkretnie pokazuja, ze Rosjanie nie maja wiecej domieszki azjatyckich genow niz tzw. Europejczycy. Jest na ten temat sporo materialu. Mowiac „Rosjanie” mam tu przede wszystkim na mysli ludnosc slowianska Rosyjskiej Federacji. Sa w Rosji jeszcze tzw. Tatarzy, ktorzy jakkolwiek nie sa wcale potomkami Mongolow. Sa oni potomkami turkojezycznego narodu tzw. Bulgarow. Ten narod jednakze tylko w 35 procentach jest turecki. 40 procent jego genow to geny finskie a 20 procent geny slowianskie. 5 procent to moze beda geny mongolskie. I tylko tyle.

    Mongolowie nie byli licznym narodem. Nie mieszali sie za duzo w wewnetrzne sprawy kulturowo im obcych terytoriow tak dlugo jak te placily im haracz. Niektore polnocne czesci Rosji nigdy pod bezposrednim wplywem Mongolow sie nie znalazly. To raz.

    Dwa. To co pan mowi jest wrecz komiczne, niedorzeczne Na tej samej podstawie moznaby powiedziec, ze Serbowie czy inni balkanscy Slowianie nie sa prawdziwymi Slowianami, bo 500 lat byli pod okupacja turecka. A co powiemy o Hiszpanach, ze to nie Europejczycy, nie narod lacinski, bo 800 lat spedzil pod okupacja arabska. Ba, Hiszpania byla nawet Kalifatem. Na tej podstawie tez niektorzy muzulmanscy fanatycy roszcza sobie pretensje do Hiszpanii i argumentuja, ze czesc jej kosciolow to dawne meczety.

    Potomkow Mongolow w Rosji mozna znalezc. Sa to Kalmucy nad Morzem Kaspijskim, malenki narod, ktorzy zachowal buddyjska religie i tradycje podobne to tych w dzisiejszej Mongolii.

    Jesli jest region na wschod od Polski, gdzie zachowaly sie dosc konkretne wplywy ludow azjatyckich, niekoniecznie Mongolow, ale Turkow i Tatarow, to jest nim Ukraina. Jeszcze za odleglych czasow „slowianskich” czesci dzisiejszej Ukrainy zamieszkane byly przez turko-jezycznych koczownikow. Wiekszosc z nich z czasem roztopila sie wsrod ludnosci slowianskiej, choc nie do konca. Kozactwo ma oryginalnie korzenie tureckie czyli azjatyckie. Istnieje teoria, ze byli to poczatkowo wychodzcy ze Zlotej Ordy, ktorzy odmowili przyjac Islam. Nie zapominajmy, ze Zlota Orda byla poczatkowo wieloreligijna. Zachowal sie rowniez czesciowo na Ukrainie a jeszcze konkretniej w Moldawii lud o nazwie Gagauzi. Gagauzi to lud turecki wyznajacy prawoslawie od ponad tysiaca lat. Sa to najprawdopodobniej potomkowie Peczenegow i Polowcow, ktorzy sie schrystianizowali.

    Rosja jest tak samo czescia Europy i cywilizacji chrzescijanskiej jak i Hiszpania, i Malta i Balkany i Cypr. Oczywiscie kazdy z tych regionow wytworzyl swoja specyficzna kulture. Podobnie jest z etnosami, ze Slowianami w tym przypadku. I Serbowie i Bulgarzy, Ukraincy, Rosjanie i Sorbowie znad Laby sa Slowianami. Maja wspolne jezyki, zwyczaje, tradycje i…wspolne geny, co dzis mozna latwo sprawdzic.

    Niech Pan nie sieje zametu.

    https://marucha.wordpress.com/2016/08/08/zlot-braterstwa-polsko-rosyjskiego-w-bylej-bazie-wojsk-radzieckich/#comment-605044

  39. JO pisze:

    http://tenetetraditiones.blogspot.co.uk/2016/06/poczet-wadcow-i-krolow-polskich.html
    ***

    https://marucha.wordpress.com/2016/07/15/zapomniana-armia/#respond

    Zapomniana armia

    Posted by Marucha w dniu 2016-07-15 (piątek)

    Było ich ponad 170 tysięcy żołnierzy zaangażowanych w ochronę ludności i walkę z okupantem, pasmo sukcesów, a potem prześladowania i wielkie milczenie. Taki los zgotowano zapomnianej armii.

    ***

    ŻYDOWSCY KACI NKWD I SB W POWOJENNEJ POLSCE (1)

    https://wirtualnapolonia2.wordpress.com/2016/07/14/zydowscy-kaci-nkwd-i-sb-w-powojennej-polsce-1/#comment-250

    ***
    http://www.mysl-polska.pl/947

    https://marucha.wordpress.com/2016/07/12/wolne-tematy-57-2016/#comments
    Siggi said

    2016-07-14 (czwartek) @ 21:13:46
    List otwarty do Członków Przywództwa OUN Stepana Bandery

    Obrońcy „tradycji” UPA często przywołują taki argument – przecież Ukraina musi mieć jakąś tradycję. Zawarta w tym jest teza, że prócz UPA nie ma do czego się odwołać. Jest to oczywisty fałsz. Totalitarne metody działalności UPA sprawiły, że wytępiła ona wszystkie konkurencyjne ośrodki i struktury. Jedną z nich była tzw. Sicz Poleska oraz powstała na jej bazie pierwsza Ukraińska Powstańcza Armia, na czele której stał Taras Boroweć PS. „Taras Bulba” (1908-1981).
    „Bulba” został przez banderowców osaczony i musiał uciekać, jego żonę zamordowano, a oddziały „bulbowców” wcielano do UPA kontrolowanej już przez OUN (b).
    dalej………………………….
    http://www.mysl-polska.pl/947

  40. JO pisze:

    https://marucha.wordpress.com/2016/08/03/bierut-pis-neopoganstwo/#comment-603056

    Filomena said

    2016-08-03 (środa) @ 11:31:40
    Kaganat zawsze jest tak zorganizowany, ze panuje tam dwuwladza. Najbardziej widoczny jest goj i w razie czego wszystkie smieci beda leciec na jego glowe. Nie ten widoczny goj ma jednak totalna wladze a ten mniej widoczny „kagan”, pochodzacy zawsze z tzw. Narodu Wybranego i dzialajacy albo gdzies na tylach albo obok.To wlasnie on jest glownym wahadlem dwuwladzy. Niektorzy goje, jak na przyklad Stalin, potrafil tak manewrowac, ze z reguly postawil na swoim – dzialajac w ten sposob czesto wbrew interesom Kaganatu. I jak wiemy z historii, ostatecznie Jozef Wisarionowicz zmarl w raczej dziwnych okolicznosciach w dzien zydowskeigo swieta Purym. Sily na tylach zrobily swoje. Na nieszczescie dla Kaganatu wmieszal sie we wszystko Zukow, co bardzo mocno oslabilo Kaganat – az do nadejscia gamonia Gorbaczowa.

    Moze Bierut nie byl czystym Polakiem, ale i nie byl czystym czy typowym Zydem. W ukladzie jaki panowal byl raczej gojem. Koncentrowanie calej niecheci na Bierucie a pomijanie czynnego udzialu w zbrodniach Polakow ludzi niepolskiego pochodzenia jest antypolonizmem. Jest to postawa, ktora sluzy dalszemu obrabianiu Polakow i Slowian a wybielaniu Zydow. Jest to po prostu niesprawiedliwe i nie przedstawia historycznej prawda.
    ***
    https://marucha.wordpress.com/2016/08/04/podroz-jako-pulapka/#respond

    ***
    Batory…
    https://marucha.wordpress.com/2016/08/07/elzbieta-batory-7-08-1560-21-08-1614-wcale-nie-byla-wampirem/#comments
    ***

  41. JO pisze:

    URSUS
    http://www.konstrukcjeinzynierskie.pl/16-tematyka/historia/630-sia-ursusa-cz-iii-licencje-kontra-wasna-myl-techniczna175?showall=1
    ***
    https://marucha.wordpress.com/2016/11/05/izraelska-gazeta-donosi-jak-zydzi-mordowali-polakow/#more-61153

    Izraelska gazeta donosi, jak Żydzi mordowali Polaków

    Posted by Marucha w dniu 2016-11-05 (sobota)

    Dziennik Izraela „Maariv” ogłosił światu imiona sowieckich oficerów NKWD uczestniczących w mordzie katyńskim.

    Polski Żyd Abraham Vidro (Wydra), który mieszka teraz w Tel Awiwie, 21 lipca 1971 r. poprosił pismo o wywiad, bo chciałby, zanim umrze, wyjawić sekret o Katyniu. Opisał on spotkanie z trzema Żydami, oficerami NKWD, w wojskowym obozie wypoczynkowym Rosji. Oni powiedzieli mu, jak uczestniczyli w mordzie Polaków w Katyniu.

    Byli to: sowiecki mjr Joshua Sorokin, por. Aleksander Susłow, por. Samyun Tichonow. Susłow zażądał od Vidro zapewnienia, że nie wyjawi tego sekretu do 30 lat po jego śmierci, ale Vidro obawiając się, że tak długo nie pożyje, zdecydował się wyjawić go wcześniej. Mjr Sorokin, ufając Vidro, powiedział: „świat nie uwierzy czego ja byłem świadkiem”.

    Vidro mówił dziennikowi „Maariv”: Żydowski mjr w sowieckiej tajnej służbie (NKWD) i dwóch innych oficerów bezpieczeństwa przyznali mi się, jak okrutnie mordowali tysiące polskich oficerów w lesie katyńskim. Susłow mówi do Vidro:

    „Chcę ci opowiedzieć o moim życiu. Tylko tobie, ponieważ jesteś Żydem, czy możemy mówić o wszystkim? To nie robi żadnej różnicy dla nas… Mordowałem polaczków własnymi rękami! I do nich sam strzelałem.”

    Bardzo ważną informację podał pan Aleksander Barkaszow w roku 1994, lider partii o nazwie Rosyjska Jedność Narodowa. W wypowiedzi dla „Życia Warszawy” z 4 października 1994 r. stwierdził:

    „Wiem jaką tragedią jest dla was sprawa katyńska, ale oświadczam: polskich oficerów nie rozstrzelali Rosjanie. Sprawdzaliśmy przynależność przynależność etniczną enkawudzistów – wykonawców wyroku. Wszyscy byli Żydami i wypełniali rozkazy sobie podobnych, stojących wyżej w ówczesnej hierarchii. Rosjanie są z natury przyjaźnie nastawieni do Polski”.

    Rzeź 15.000 niewinnych ludzi jest makabrycznym zadaniem nawet dla najbardziej zatwardziałego oprawcy. Stalin (prawdziwe nazwisko w jęz. pol.: Józef Dawid Dżugaszwili) zwrócił się do głowy tajnej policji sowieckiej, Żyda Ławrentija Berii. Obaj przedyskutowali masowe morderstwo i zdecydowali, że powinno to być wyłącznie zadaniem Żydów, którzy zajmowali czołowe stanowiska w tajnym aparacie. Ich odwieczna nienawiść do katolickich Polaków była powszechnie znana.

    gloria.tv
    https://wzzw.wordpress.com

    https://marucha.wordpress.com/2016/11/05/izraelska-gazeta-donosi-jak-zydzi-mordowali-polakow/#more-61153

    Share this:

  42. JO pisze:

    MatkaPolka said

    2016-11-30 (środa) @ 16:10:48
    POCZET KRÓLÓW LECHII, czyli Kościół w Polsce od 1050 lat ukrywa przed Polakami, że jesteśmy starożytnym, antycznym wielkim imperium z 18. wieku przed naszą erą! – a więc dużo starszym niż Cesarstwo Rzymskie…

    https://tajnearchiwumwatykanskie.wordpress.com/2016/04/22/poczet-krolow-lechii-kosciol-w-polsce-od-1050-lat-ukrywa-przed-polakami-ze-jestesmy-starozytnym-antycznym-wielkim-imperium

    Poczet władców Lechii – Polski starożytnej – przedchrześcijańskiej

    13 marca 2016 Paweł Lech Ruszczyński

    http://polskabc.pl/poczet-wladcow-lechii-polski-starozytnej-przedchrzescijanskiej

    Sarmata około 1800 p.n.e.
    Kodan około 1770 – ? p.n.e.
    Lech I, Wielki 1729-1679 p.n.e.
    Filan 1679-1649 p.n.e.
    Car ?
    Lasota ?-1479 p.n.e.
    Szczyt 1482-? p.n.e.
    Alan II ?-1272 p.n.e.
    Wandal 1272-? p.n.e.
    Lech II Chytry 336-323 p.n.e.
    Polach 231-188 p.n.e.
    Lisz (wnuk Polacha) ?
    Posnan (wnuk Polacha) ?
    Sandomir – Książę ?
    Lublin – Książę ?
    Lubusz – Książę ?
    Lech III Ariowit 74-25? p.n.e.
    Awiłło Leszek IV Uznany 25 p.n.e. – 34 n.e. ?
    Wisław I 35-91
    Witosław 91-127
    Alaryk 127-162
    Dieteryk 162-201
    Teneryk 201-237
    Haldwiryk 237-292
    Wizymir, Budowniczy 292-340
    Mieczysław 340-388
    Radgoszcz 388-394
    Witosław II 394-405
    Corsico 405-454
    Wisław II 477-486
    Alaryk II 487-507
    Alberyk II 507-526
    Jan 526-566
    Radgoszcz II 566-613
    Wisław III 613-652
    Bezkrólewie 652-659
    12 Wojewodów 659-694
    Krak I, Scyta 694-728
    Krak II, Scyta 728-733
    Lech V, Zabójca 733-735
    Wanda, Amazonka 735-740
    12 Wojewodów 740-760
    Lech VI, Przemysław 760-780
    Lech VII, Oszust 780 6 pazdziernik przez 4 godziny
    Lech VIII 780-800
    Lech IX, Waleczny 800-824
    Popiel I, Gnuśny 824-830
    Popiel II, Zbrodniczy 830-840
    Bezkrólewie 841-842
    Koszyszko 842-862
    Ziemowit, Reformator 862-892
    Wrocisław 892-896
    Lech X, Dzielny 896-921
    Ziemomysł 921-957
    Mieszko I 957-992

    https://marucha.wordpress.com/2016/11/28/slowianski-ruch-zadruga/#comment-633696

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s